Przez ponad cztery godziny zablokowana była dziś w nocy droga krajowa nr 61 z powodu prowadzonej akcji ratowniczo-gaśniczej w okolicach Kobylina. Zapaliła się tu naczepa przewożąca bydło. Na szczęście zwierzęta przeżyły.
Najpierw zapaliły się opony w jadącej drogą 61 naczepie, po czym od opon zajęło się podwozie, podłoga i borty naczepy, które uległy uszkodzeniu. Informacja o pożarze dotarła na stanowisko kierowania KM PSP w Łomży o godz. 00.24. Na miejsce skierowane zostały dwa zastępy JRG z Łomży w sile 6 strażaków oraz zastęp OSP KSRG z Piątnicy - 4 strażaków.
Akcja ratowniczo-gaśnicza prowadzona była przez straż pożarną do godz. 3.43, ale droga zablokowana była jeszcze po ich odjeździe do około 4.30 z powodu konieczności najpierw wyłapania ośmiu sztuk bydła, które rozpierzchło się po okolicy, a później przeładowania na podstawiony samochód drugiej części zwierząt, które przewożone były na górnym poziomie naczepy. W tym czasie policja kierowała nadjeżdżające auta w stronę zorganizowanych objazdów.
Jak informuje straż pożarna, właściciel bydła, który przybył na miejsce zdarzenia nie stwierdził żadnych strat wśród zwierząt i nie żądał pomocy weterynarza. Jego zdaniem zwierzęta były w dobrej kondycji. Ciężarówka z naczepą przewoziła łącznie 35 sztuk bydła.