Reklama

Remis na inaugurację wiosny [VIDEO i FOTO]

14/03/2015 19:54

Remisem 1:1 zakończyło się sobotnie spotkanie ŁKS-u 1926 Łomża z Concordią Elbląg inaugurującym wiosenną rundę rozgrywek III ligi podlasko - warmińsko-mazurskiej. Strzelcem jedynego gola dla biało-czerwonych był Alex Rodier, który w 71. minucie pokonał bramkarza gości wyrównując stan spotkania, w którym goście prowadzili od 41. minuty.

- Sześciu debiutantów na boisku, a w sumie dziewięciu w kadrze meczowej, może nie wszyscy młodzieżowcy, ale gros zawodników rocznik "93 i reszta młodzieżowcy, więc spotkały się dwa zespoły w przebudowie. Na pewno z tego punktu nie do końca jestem zadowolony. Zdaję sobie sprawę i stąpam twardo po ziemi, że temu zespołowi potrzeba czasu, żeby grał lepiej w piłkę, bo stać go na to i na pewno będziemy do tego dążyć. Jeszcze dużo pracy przed nami. Cały czas za łatwo jest nam strzelić bramkę i dlatego musimy pracować - mówił po spotkaniu trener ełkaesiaków Mateusz Miłoszewski, który już podczas pierwszej, "zapoznawczej" konferencji prasowej wskazywał, że drużyna potrzebuje przede wszystkim zgrania.

Widać to było zwłaszcza w pierwszej połowie, kiedy Concordia cofnęła się na swoją połowę, a ŁKS nie był w stanie przeprowadzić żadnej składnej akcji ofensywnej. Efektem była tylko jedna okazja biało-czerwonych z 18 minuty, kiedy po rzucie wolnym ŁKS był bliski pokonania bramkarza gości. Przyjezdni nie próbowali tworzyć sobie żadnych sytuacji i ograniczali się jedynie do przeszkadzania w grze podopiecznym Mateusza Miłoszewskiego, dlatego też przez większość czasu gra toczyła się w środkowej strefie boiska.

Reklama

Defensywne nastawienie gości zakładało oczywiście próby gry z kontry i właśnie po takiej akcji padła jedyna przed przerwą bramka. Szybki atak prawą stroną boiska celnym uderzeniem zakończył w 41. minucie Mateusz Szmydt.

W przerwie spotkania prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski przekazał symbolicznie piłkarzom drużyny juniorów starszych występujących w Centralnej Lidze Juniorów zakupiony prawie za 13 tys. złotych przez Urząd Miejski sprzęt sportowy.

Druga połowa rozpoczęła się, podobnie jak pierwsza, od ataków gospodarzy. I podobnie jak przed przerwą, nie przynosiły one oczekiwanych efektów. Cofnięta Concordia broniła wyniku, a ŁKS teraz już musiał atakować nie chcąc tego spotkania przegrać. Wyglądało to jednak dość niemrawo aż do momentu, kiedy na boisku pojawił się Przemysław Olesiński. Wracający po poważnej kontuzji napastnik wprowadził w grę ofensywną biało-czerwonych dużo ożywienia, a jego rajdy prawą stroną siały popłoch wśród obrońców gości.

Reklama

To jednak nie Olesiński, a Michał Sadowski, po szybkiej kontrze ŁKS-u dokładnym dośrodkowaniem obsłużył Alexa Rodiera, który płaskim strzałem z siedmiu metrów zdobył wyrównującego gola.

Trzeba jednak podkreślić, że kilkanaście minut wcześniej goście mieli doskonałą okazję do podwyższenia prowadzenia, ale sytuacji sam na sam z Piotrem Lipką nie zdołał wykorzystać Paweł Sagan.

W końcówce meczu biało-czerwoni zepchnęli Concordię, po której widać było braki kondycyjne, do głębokiej defensywy. Efektem były dwie bramkowe sytuacje, Olesińskiego i Rodiera, których jednak żaden z nich nie zdołał wykorzystać i mecz zakończył się remisem.

Reklama

- Nie ukrywam, że ten jeden punkt nas cieszy. Mamy zespół w bardzo dużej przebudowie, bo odeszło wielu zawodników, przede wszystkim obcokrajowców. Gros naszych chłopców jest jeszcze juniorami i tej jeden punkt nas cieszy. Z takim zamysłem przyjechaliśmy, zdobycia przynajmniej jednego punktu i udało się, aczkolwiek jestem trochę rozgoryczony, bo sytuację, którą mieliśmy w drugiej części na 2:0, myślę, że ta zdobyta bramka ustawiłaby ten mecz i wygralibyśmy to spotkanie - krótko posumował mecz trener Concordii Władysław Obrębski.

Mniej zadowolony był po spotkaniu Mateusz Miłoszewski, który wskazywał na brak zgrania nowo budowanej drużyny, ale docenił, że po straconej bramce w drugie połowie zespół potrafił się podnieść i doprowadzić do wyrównania.

Reklama

- Na pewno na plus jest, że chłopaki po straconej bramce potrafili w drugiej połowie się odbudować i w samej końcówce zepchnąć przeciwnika do defensywy i stworzyć jeszcze sytuacje Przemka Olesińskie czy na koniec Alexa, które mogły przesądzić o wyniku meczu - podkreślił szkoleniowiec ŁKS-u.

Wynik dzisiejszego spotkania nie zmienił pozycji biało-czerwonych w tabeli, gdzie w dalszym ciągu znajdują się na 11. pozycji.

Mecz z Concordią Elbląg portal www.mylomza.pl transmitował na żywo. Wszyscy, którzy nie mogli śledzić spotkania w internecie ani na stadionie mogą obejrzeć jego retransmisję dostępną poniżej. Przypominamy też, że w niedzielę o godzinie 14.00 swój mecz w Centralnej Lidze Juniorów rozegra zespół juniorów starszych ŁKS-u, a ich przeciwnikiem będzie Jagiellonia Białystok.

Reklama

ŁKS 1926 Łomża - Concordia Elbląg 1:1 (0:1)

Bramki: 71" Rodier - 41" Szmydt

ŁKS: Lipka - Staniórski, Cardoso, Pisiak, Przysowa - Kacprzyk, Pomorski, Prusinowski, Malinowski - Sadowski, Rodier

Concordia: Matłoka - Strach, Kostek, Bogdanowicz, Miecznik, Bukacki, Lewandowski, Szmydt, Sagan, Kawasakiya, An

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości