Około 100 rolników bierze udział w blokadzie drogi krajowej nr 63 w Wiźnie. Jak mówił Kazimierz Gwiazdowski, wiceprzewodniczący sejmiku województwa podlaskiego będący na miejscu, protest popiera bo na wsi jest coraz gorzej i cieszy się ze hodowcy trzody trzewnej i producenci mleka zjednoczyli się w walce o swoje interesy.
- Myślę ze w poniedziałek wspólnie z organizatorami przygotujemy postulaty i przyjmiemy jakieś stanowisko z sejmikiem województwa w sprawie tego co obecnie dzieje się na Podlasiu- mówił Gwiazdowski, który w drodze do Białegostoku na posiedzenie komisji sejmiku zatrzymał się na blokadzie. Wiceprzewodniczący pomysł ministra rolnictwa w temacie wybicia wszystkich dzików w podlaskim uważa za mocno chybiony. – Wszystkich dzików na Podlasiu na pewno nie wystrzelamy. Mamy cztery parki narodowe, nie wierze w to, że „zieloni” dadzą wejść, żeby polować i strzelać do dzików- mówił.
- Inicjatywa wyszła od rolników, zgromadziliśmy się tutaj, żeby wesprzeć innych rolników z całego województwa podlaskiego, dać sygnał również panu ministrowi, całemu rządowi, że już mamy dość tej sytuacji, która panuje na wsi- powiedziała nam Aleksanra Armo, przewodnicząca blokady w Wiźnie. Jednocześnie poskarżyła się, że rolnicy z terenu Jedwabnego i okolic mieli utrudniony dojazd na miejsce protestu, ponieważ po drodze zostali szczegółowo sprawdzani przez policję.