Reklama

Rominta pokonana, jesień na plus [VIDEO i FOTO]

12/11/2015 09:35

Piłkarze ŁKS-u pokonali we środę na własnym boisku ekipę Rominty Gołdap 3:1 i zwycięsko zakończyli zmagania w rundzie wiosennej trzeciej ligi. Po 17. kolejkach podopieczni trenera Mateusza Miłoszewskiego kończą wiosnę na wysokim, gwarantującym utrzymanie, szóstym miejscu w lidze.

W pierwszej połowie historię spotkania tworzyli tylko piłkarze ŁKS-u. Szybko, bo już w 9. minucie strzelony przez Macieja Malinowskiego gol na 1:0 ustawił dalszy przebieg meczu, który rozgrywany był pod dyktando gospodarzy. Mogli oni podwyższyć prowadzenie w 26. minucie, ale po ładnej, zespołowej akcji Michałowi Sadowskiemu zabrakło odrobinę szczęścia i zamiast w bramkę, trafił z bliska w poprzeczkę. Pierwsza połowa zakonczyła się więc wynikiem 1:0, a przyjezdni nie byli w stanie nawet raz zagrozić bramce Oliwera Wienczatka.

W drugiej połowie biało-czerwoni nie zwalniali tempa i w dalszym ciągu byli stroną dyktującą warunki gry. W 55. minucie sfaulowany w polu karnym został wprowadzony w przerwie Łukasz Zaniewski. Poszkodowany osobiście wykorzystał rzut karny zwiększając różnice do dwóch goli.

Reklama

Kiedy w dalszym ciągu gry jej obraz nie zmieniał się i zdecydowanie bliżej było gola na 3:0 niż kontaktowego trafienia dla gości, po raz kolejny odezwał się pech prześladujący już od trzech spotkań wprowadzonego w drugiej połowie w miejsce kontuzjowanego Bartłomieja Makowskiego - Piotra Pisiaka. Łomżyński obrońca zbyt lekko podawał piłkę do swojego bramkarza, w efekcie czego jako pierwszy dopadł jej Michał Mościński, który wykorzystał prezent stopera ŁKS-u by zdobyć gola dla swojej drużyny.

Kontaktowy gol ożywił nieco piłkarzy z Gołdapi, którzy zaczęli nieco bardziej naciskać na biało-czerwonych. Efektem było kilka niezbyt groźnych strzałów oddanych w sam środek bramki Wienczatka, z którymi młody golkiper ŁKS-u nie miał najmniejszego problemu. Dzięki większemu zaangażowaniu gości w ofensywę ŁKS miał jednak więcej miejsca i okazji do kontr i właśnie po jednej z nich, w 84. minucie, po raz drugi doszło do przekroczenia przepisów w polu karnym przyjezdnych. Tym raczej nieprzepisowo zatrzymany został Sadowski, którego dynamiczne wejście ze skrzydła w pole karne wyglądało bardzo groźnie. Drigi rzut karny w tym spotkaniu wykorzystał Rafał Maćkowski i to właśnie kapitan biało-czerwonych ustalił wynik meczu na 3:1.

Reklama

Kolejne spotkanie, awansem z rundy wiosennej, ŁKS rozegra na własnym terenie już w najbliższą sobotę. Rywalem Będzie pokonany w pierwszym meczu tego sezonu KS Wasilków, a kibice liczą na kolejne zwycięstwo nad zespołem z Podlasia.

ŁKS 1926 Łomża - Rominta Gołdap 3:1 (1:0)

Bramki: Maciej Malinowski 10, Łukasz Zaniewski 56 (k), Rafał Maćkowski 84 (k) - Michał Mościński 71

ŁKS: Wienczatek - Malinowski, Melão, Makowski (62 Pisiak), Przysowa, Olesiński (46 Zaniewski, 87 Kamienowski, Świderski, Kacprzyk (69 Brzozowski), Maćkowski, Gałązka, Sadowski

Reklama

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama