Siedmiu zbyt szybkich kierowców wpadło w ręce policjantów z łomżyńskiej drogówki. Wszyscy stracili prawa jazdy. Rekordzista jechał o 65 km/h zbyt szybko.
Dwóch kierowców straciło swoje uprawnienia w minioną sobotę.
- Jako pierwszy, tuż po 11 w ręce mundurowych wpadł kierowca volvo. 32-latek jechał przez Szczepankowo z prędkością 94 kilometrów na godzinę, w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 40 kilometrów na godzinę. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym. Drugim kierowcą, któremu policjanci zatrzymali prawo jazdy za nadmierną prędkość był motocyklista. Przed 19, w Łomży na ulicy Sikorskiego 36-latek jechał suzuki z prędkością 104 kilometrów na godzinę, przekraczając tym samym dopuszczalną prędkość o 54 kilometry na godzinę. Kontrola również zakończyła się ukaraniem mandatem karnym - relacjonuje oficer prasowy łomżyńskiej jednostki policji.
Reklama
Tylko wczoraj w ręce policjantów wpadło pięciu zbyt szybkich kierowców. Wszystkie kontrole miały miejsce w Szczepankowie.
- Po 15, funkcjonariusze zatrzymali do kontroli kia. 33-latek okazał się być rekordzistą tego dnia. Jechał z prędkością 105 kilometrów na godzinę. Został ukarany mandatem karnym. Po niespełna godzinie mundurowi zatrzymali kolejnego kierowcę kia. 30-latek przekroczył dopuszczalną prędkość jazdy o 51 kilometrów na godzinę. Mężczyzna za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem. O 17 funkcjonariusze zatrzymali kolejnego nieodpowiedzialnego kierowcę. 33-latek jechał fordem z prędkością 101 kilometrów na godzinę. Ta kontrola również zakończyła się mandatem karnym. Po 20 minutach policjanci zatrzymali volkswagena. 61-latek przekroczył dozwoloną prędkość jazdy o 63 kilometry na godzinę. Mężczyzna przyjął mandat karny. Ostatnia kontrola była tuż przed 18. Kierowca audi jechał z prędkością 95 kilometrów na godzinę. 59-latek nie przyjął mandatu karnego, dlatego policjanci skierowali wniosek o ukaranie do sądu - dodaje policja.
Reklama
Zatrzymani kierowcy stracili uprawnienia do kierowania pojazdami na trzy miesiące.
zdj. ilustracyjne/policja