Tak zachować zimną krew potrafi mało kto. Kierowca skutera uderzył w renault. Zależało mu na jak najszybszym zatarciu śladów. Mimo, że włączył w to wszystko poszkodowaną, spisania przez policję nie udało mu się uniknąć.
Skuter zderzył się z osobówką. Do zdarzenia doszło w poniedziałek (6.09) po południu na ul. Dwornej na wysokości Muzeum Północno-Mazowieckiego.
Kierowca w średnim wieku, wyjeżdżając z dziedzińca jednego z budynków, nie zachował ostrożności i wpadł wprost na samochód osobowy. Zdarzenie wyglądało poważnie. Jednak na szczęście mężczyzna nie doznał ciężkich obrażeń. Mimo szoku, jaki zwykle towarzyszy takim zderzeniom, był nawet w stanie przenieść swój uszkodzony skuter na pobliski parking. Taki sam manewr zaproponował kobiecie, która siedziała za kółkiem renault. Jego znajomi pomogli nawet usunąć auto z pękniętą przednią szybą z drogi.
Mimo takich starań, kolizji nie udało się utrzymać w tajemnicy. Pechowo akurat tamtędy przejeżdżał policyjny patrol. Mundurowi zainteresowali się sprawą i spisali pomysłowego kierowcę.
Fot. Czytelnik