Każdy, kto porusza się starym mostem do Piątnicy, wie doskonale, w jak złym stanie znajduje się tam nawierzchnia. Głębokie dziury stanowią znaczne niebezpieczeństwo – a usterki pojazdów, jak ustaliliśmy, są na porządku dziennym.
Wczoraj zgłosił się do nas Czytelnik, który na moście uszkodził zawieszenie swojego auta. To nie jest odosobniony przypadek – wielu kierowców skarży się na podobne problemy, a niektórzy z nich wzywali nawet policję.
Okazuje się sytuacja na starym moście nie napawa optymizmem. Jak poinformowała nas Bernadeta Krynicka, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Miasto, jako zarządca drogi może jedynie na bieżąco łatać tam dziury.
Nawierzchnia na ulicy Zjazd, jak samego mostu powinna być gruntownie zmieniona. Należy ją wyfrezować i położyć nową warstwę ścieralną.
- Niestety miasta na to teraz nie stać – mówi Bernadeta Krynicka. – Ponadto te działanie są obecnie niemożliwe ze względu na międzynarodowy ruch samochodów poruszających się ulicą Zjazd i mostem w obu kierunkach. Dopiero jak uruchomiony zostanie jeden pas ruchu na budującym się moście to możemy pomyśleć o gruntownym remoncie nawierzchni na tym odcinku ulicy i na samym moście.
Kierowcy więc muszą uważać na tej ulicy i cierpliwie czekać na uruchomieniu nowego mostu.