Na przejazdach kolejowych w Łomży i okolicach zniknęły znaki STOP. To efekt prac przygotowawczych przy nowej linii kolejowej łączącej Łomżę ze Śniadowem. Policja przypomina jednak kierowcom, że brak znaków nie zwalnia z zachowania szczególnej ostrożności.
W ostatnim czasie na przejazdach kolejowych w Łomży i okolicach zniknęły znaki STOP. Nie ma ich już między innymi na ulicach Piłsudskiego i Pileckiego, a także w Konarzycach. Zdjęli je pracownicy PKP, którzy przygotowują nową linię kolejową, łączącą Łomżę ze Śniadowem. Decyzję o usunięciu znaków opiniowała łomżyńska policja.
Zniknięcie znaków STOP nie oznacza jednak, że kierowcy nie muszą zachować ostrożności podczas przejazdu przez tory.
Jak poinformowała policja, obowiązki kierującego pojazdem przy zbliżaniu się do przejazdu kolejowego określają przepisy Prawa o Ruchu Drogowym, artykuł 28, który mówi, że:
- kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu kolejowego oraz przejeżdżając przez niego, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność. Przed wjechaniem na tory powinien upewnić się, czy nie zbliża się pojazd szynowy, oraz przedsięwziąć odpowiednie środki ostrożności, zwłaszcza jeżeli wskutek mgły lub innych przyczyn widoczność jest ograniczona- przypominają mundurowi.
Łomżyńska policja podkreśla, że ze względu na prace budowlano-remontowe należy zachować szczególną ostrożność również z powodu ruchu pociągów i maszyn budowlanych.
Redakcja próbowała skontaktować się z wykonawcą inwestycji z pytaniem, kiedy możemy spodziewać się powrotu znaków, ale do tej pory nie uzyskaliśmy odpowiedzi.