Reklama

Tajemnica pożaru przy Alei Legionów. Prokuratura umarza sprawę

02/03/2026 15:26

Prokuratura Okręgowa w Łomży umorzyła śledztwo w sprawie pożaru, który w marcu ubiegłego roku spowodował wielomilionowe straty przy Alei Legionów. Choć biegli wskazali, że ogień najprawdopodobniej został podłożony, do tej pory nie udało się ustalić sprawcy. Decyzja nie oznacza jednak definitywnego końca sprawy.

Prokuratura Okręgowa podjęła decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie pożaru, do którego doszło 1 marca 2025 roku przy Alei Legionów.

- Podjęłam decyzję o umorzeniu śledztwa z uwagi na niewykrycie sprawcy. Uznałam, że nie ma podstaw, aby przedłużać to śledztwo  – powiedziała Dorota Leszczyńska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łomży.

Prokurator wskazała przy tym, że wciąż oczekuje na opinię biegłego sporządzaną przy użyciu wariografu. W ciągu dwóch tygodniu trafi ona do Prokuratury Okręgowej w Łomży.

Reklama

W poprzedniej opinii biegły z zakresu pożarnictwa stwierdził, że pożar najprawdopodobniej był wynikiem podpalenia.  

Ekspertyza wskazała, że ogień pojawił się wewnątrz tzw. „blaszaka” przylegającego do warsztatu samochodowego. W środku znajdowało się dużo łatwopalnych materiałów t.j. drewno, elementy tapicerskie. Warunki sprzyjały rozprzestrzenianiu się ognia: układ dachu i nagromadzenie palnych przedmiotów stworzyły idealne warunki dla żywiołu.

Do wywołania pożaru wystarczyło punktowe źródło ognia – zapałka, zapalniczka, być może użyto też łatwopalnego płynu. Nie znaleziono natomiast śladów substancji mogących doprowadzić do samozapłonu.

Reklama

Prokuratura zaznacza przy tym, że decyzja o umorzeniu śledztwa z powodu nie wykrycia sprawcy nie kończy sprawy.

- Decyzja o umorzeniu śledztwa z powodu nie wykrycia sprawcy zawsze zostaje w zainteresowaniu organów ścigania- dodała Dorota Leszczyńska, zaznaczając, że pojawienie się nowych dowodów może otworzyć śledztwo.  

Do pożaru doszło 1 marca 2025 roku. W działaniach gaśniczych brały udział aż 22 zastępy straży pożarnej, czyli około 80 ratowników. W wyniku pożaru konieczna była ewakuacja 25 osób. Straty właściciele oszacowali na ponad 10 milionów złotych. Na szczęście udało się ocalić duży warsztat samochodowy, który znajdował się w pobliżu.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/03/2026 16:00
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości