Czy Łomża w dalszym ciągu jest dyskryminowana przez Zarząd Województwa przy podziale środków na dotacje? Po decyzji w sprawie dotacji na kulturę można było się tego domyślać. Dziś można już niemal mieć pewność! Zarząd Województwa wydalił dziś z siebie uchwałę o przyznaniu dotacji na sport. Do Łomży trafi "aż" 3 tys. złotych z puli ponad 1 miliona!
Zarząd Województwa rozstrzygnął dziś konkurs ofert na realizację zadań z zakresu kultury fizycznej, obejmujących przygotowanie i start reprezentacji województwa we współzawodnictwie młodzieżowym, organizację mistrzostw województwa oraz ogólnopolskich i wojewódzkich zawodów, działalność szkoleniową itp. Marszałkowie rozdzielili sumę 1 miliona 50 tysięcy złotych. Z tej kwoty do Łomży rafi "aż" 3 tys. złotych, a jedynym szczęśliwcem, który dotację otrzyma jest Klub Żeglarski "ZEFIR" z zadaniem Regaty Żeglarskie "Bezpieczne Wakacje na Jeziorze Rajgrodzkim 2015". 3 tys. złotych z ponad miliona, to nie jest nawet 0,3% z całej puli przeznaczonej na województwo.
Co roku swoje oferty w konkursie ogłaszanym przez Urząd Marszałkowski udział bierze przynajmniej kilka łomżyńskich klubów. Większość z nich dotację otrzymuje, choć zawsze w dużo niższej wysokości niż oczekiwana. W ubiegłym roku z kwoty 1 mln 196 tys. złotych do łomżyńskich klubów trafiło 42 tysiące. Proporcjonalnie to niewiele, ale to, co zrobił Zarząd Województwa w tym roku, przechodzi wszelkie oczekiwania. W dodatku, inaczej niż to było rokrocznie, tym razem upublicznione zosto tylko 35 ofert, które dotację otrzymały. Brak natomiast listy tych, które na które pieniędzy nie ma, nie wspominając nawet o jakiejkolwiek argumentacji, dlaczego tak, a nie inaczej podzielone zostały środki.
- Jestem zdziwiony, że nasz klub nie otrzymał dotacji. Co roku jakaś niewielka dotacja z Urzędu Marszałkowskiego była, a przecież co roku składamy takie same oferty, bo i robimy to samo. Nie rozumiem dlaczego w tym roku nie ma dla nas pieniędzy - spokojnie komentuje prezes LŁKS "PREFBET Śniadowo" Łomża Andrzej Korytkowski, dla którego dotacja z Urzędu Marszałkowskiego i tak nie stanowiła znaczącej pozycji w budżecie klubu.
Po sytuacji, jaka miała miejsce przy podziale środków na kulturę, można było domyślać się, że wyjątkowo niewielkie środku dla Łomży to celowe działanie. Teraz, kiedy łomżyński sport potraktowany został w Białymstoku tak, jakby nie istniał, można już chyba mówić o planowej dyskryminacji Łomży przez stolicę województwa. Co będzie następne? Dotacje ze środków unijnych i wszelkich innych na infrastrukturę i wszelkiego rodzaju projekty? Białystok rozpycha się w naszym województwie łokciami zgarniając wszystko, co tylko może, a Łomża nie ma nawet możliwości, by skutecznie protestować, bo w zarządzie województwa nie ma nikogo z naszej części województwa.