W ŁKS Łomża wrze. Klub, który od miesięcy zmaga się z narastającymi problemami finansowymi, właśnie został wstrząśnięty kolejnym ciosem. Z dnia na dzień z zespołem pożegnał się trener Marcin Sasal. Oficjalnie za porozumieniem stron.
Sasal objął drużynę zaledwie latem 2025 roku i od początku miał być człowiekiem, który poukłada sportowy chaos. Szkoleniowiec z doświadczeniem w takich klubach jak Korona Kielce czy Pogoń Szczecin przyszedł do Łomży z opinią fachowca od awansów i nie bez powodu. Wcześniej doprowadził Pogoń Grodzisk Mazowiecki do spektakularnego sukcesu, wyciągając beniaminka na wyższy poziom rozgrywkowy.
Ale w Łomży rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza. 25 meczów, coraz większa presja i problemy, które wykraczały daleko poza boisko. Klub od dawna zmaga się z kłopotami finansowymi, co jak twierdzą osoby z otoczenia drużyny zaczęło odbijać się na atmosferze w szatni i pracy sztabu. Czy to właśnie to przelało czarę goryczy?
Pojawiają się pytania, na które na razie nikt nie chce odpowiedzieć wprost. Czy trener sam miał dość i postanowił odejść? Czy zarząd zdecydował się na zmianę? A może to dopiero początek większych roszad w klubie?
Jedno jest pewne. Moment tej decyzji budzi ogromne kontrowersje. W kluczowej fazie sezonu ŁKS zostaje bez szkoleniowca.