Reklama

Usłyszysz syreny- stań!

13/07/2013 06:58

15. lipca w samo południe w mieście rozlegnie się dźwięk syren alarmowych. Zgodnie z dawną tradycją, dźwięku nie powinniśmy lekceważyć. W tym czasie można przystanąć albo zamilknąć na chwilę, by oddać hołd mieszkańcom Łomży, niewinnie zamordowanym w lesie jeziorkowskim. W tym roku mija 70 lat od tych tragicznych wydarzeń.

Syreny alarmowe przypominające o zbrodni żołnierzy niemieckich z 15 lipca 1943 roku rozlegną się w Łomży po raz pierwszy.

- W ten symboliczny sposób nasza społeczność uczci pamięć zamordowanych 52 zakładników, wziętych całymi rodzinami z dziećmi spośród inteligencji łomżyńskiej- przekazuje Wojciech Winko, sekretarz Łomżyńskiego Bractwa Historycznego.

Zostaną włączone na chwilę, by przypomnieć o tych, którzy zginęli.

- Dla godnego uczczenia pamięci ofiar, upraszamy mieszkańców Łomży, by zechcieli, słysząc dźwięki syren, poprzez „chwilę ciszy” i przyjęcie godnej postawy oddać hołd pamięci niewinnie pomordowanych- apelują członkowie Bractwa i Beata Sejnowska- Runo, Społeczny Kustosz Miejsca Pamięci Narodowej w Jeziorku.

Reklama

O pomordowanych w "łomżyńskich Palmirach" pamiętali też miejscy radni, którzy podczas ostatniej sesji Rady Miasta, na wniosek Bractwa, uczcili ofiary minutą ciszy.

Msza święta w intencji zamordowanych w Jeziorku mieszkańców Łomży odbyła się zaś w niedzielę, 30. czerwca (przeczytasz o tym tu: http://www.mylomza.pl/home/region/item/4740-zbrodni.html).

Poniżej publikujemy list Jerzego Smurzyńskiego, jedynej osoby, która przeżyła hitlerowską zbrodnię oraz listę nazwisk tych, którzy zginęli na polanie lasu w Jeziorku.

Reklama

Szanowni Państwo, Droga Młodzieży!

Siedemdziesiąt lat temu, tak jak codziennie podczas okupacji, rano wyszedłem z domu na lekcję tajnego gimnazjum. Nie pamiętam, ale chyba z pośpiechu nawet nie ucałowałem mamy „na do widzenia”, jak to miałem w zwyczaju.

To był czwartek, 15 lipca 1943 roku. Nie wiedziałem, że jednocześnie było to apogeum „czarnego lipca” na Ziemi Łomżyńskiej. Nie wiedziałem też, że już nigdy nie zobaczę moich Rodziców, że już nigdy nie przekroczę progu naszego domu, że właśnie nieodwracalnie zamknął się pierwszy rozdział mojego życia.

Reklama

O egzekucji i osobach straconych na tej polanie nie będę tu mówił. Wszyscy doskonale o tym wiedzą.

Pierwszy raz nad grobami ofiar spotkaliśmy się w drugą rocznicę egzekucji łomżyńskiej inteligencji – 15 lipca 1945 roku i wtedy powstał ten „cmentarz na leśnej polanie”.

Minęło wiele lat. Różne były moje losy. Nigdy już na stałe nie powróciłem do mego miasta rodzinnego – do Łomży. Czasami mogłem odwiedzić grób w lesie jeziorkowskim, trochę uporządkować jego otoczenie  i od czasu do czasu upomnieć się, u odpowiednich ówczesnych władz, o większą troskę o to miejsce uświęcone krwią zamordowanych tu mieszkańców Łomży. Po przejściu na przymusową emeryturę 13 grudnia 1981 roku mogłem już zdecydowanie więcej czasu poświecić odkrywaniu prawdy o leśnym cmentarzu.

Reklama

Ale wszystko to co robiłem dla tego miejsca pamięci, tak przed, jak i po emeryturze, było tylko moim obowiązkiem wobec rodziców -  ofiar egzekucji z lipca 1943 roku i wszystkich, którzy w tym miejscu oddali swoje życie.
     W tym obowiązku utwierdził mnie ks. Kazimierz Ostrowski, ówczesny wikary w Piątnicy, kiedy w październiku 2006 roku rozpoczynaliśmy  naszą efektywną współpracę z panią Beatą Sejnowską-Runo, obecnie  społecznym kustoszem Miejsca Pamięci Narodowej w Jeziorku. Spotkaliśmy się wówczas w  takim przyjacielskim gronie i on powiedział słowa, które już na zawsze zapamiętałem: – „Pan Bóg nie robi nic bez jakiegoś celu. Pan jeden pozostał, aby spełnić obowiązek wobec Tych, którzy tam zginęli.” Tak więc w moim przekonaniu wypełniałem tylko obowiązki dziennikarza dokumentalisty, zlecone mi wolą Bożą.

   Nie przypuszczałem, że doczekam takiej „okrągłej rocznicy” zbrodni popełnionej na tej polanie,  egzekucji,  w której i ja miałem być ofiarą. Niestety wiek oraz stan zdrowia nie pozwoliły mi przyjechać dzisiaj do Jeziorka. Dlatego jedynie drogą listowną mogę podzielić się z państwem tymi kilkoma wspomnieniami z tak trudnych dla mnie czasów.

Reklama

Ale nie można żyć jedynie przeszłością. Dlatego dzisiaj z okazji siedemdziesiątej rocznicy zbrodni popełnionych w tym lesie chciałbym podziękować Naczelnemu Redaktorowi Łomżyńskiego Portalu Historycznego,  Panu Henrykowi Sierzputowskiemu,  za publikację moich materiałów, co nie tylko umożliwiało propagowanie historii naszego miasta i regionu, ale także zaowocowało powstaniem „Rodziny Jeziorkowskiej”. To właśnie z Serwisu Historycznego Ziemi Łomżyńskiej rodziny Ofiar, po siedemdziesięciu latach bezskutecznych poszukiwań, dowiedziały się o miejscu spoczynku swoich bliskich.

Szczególnie jednak chciałbym podziękować Pani Beacie Sejnowskiej-Runo, która podejmując się funkcji Społecznego Kustosza Miejsca Pamięci Narodowej w Jeziorku, nie tylko przejęła  pełną opiekę nad grobami, ale bardzo aktywnie wspiera mnie w propagowaniu historii „leśnej polany”. Jej artykuły, publikowane tak na portalach internetowych jak i w prasie lokalnej, cieszą się dużym zainteresowaniem.

Reklama

    Zawsze za wszystko, co było związane  z tą słynną już leśną polaną, dziękowałem nie w swoim, ale w imieniu tych, którzy zginęli tam za to tylko, że byli Polakami i nie godzili na jakąkolwiek współpracę z okupantem. Dlatego też i dzisiaj,  gospodarzom  tej ziemi, którzy opiekę nad wszystkimi  grobami tych, którzy oddali życie za Polskę, uważają za swój święty obowiązek i swoisty zaszczyt, a  wśród nich głównie Szkole Podstawowej w Jeziorku, jej Gronu Pedagogicznemu i młodzieży - w imieniu własnym, jak i spoczywających tu Ofiar serdecznie dziękuję.

Jerzy Smurzyński

Reklama

 

Lista 52 straconych w dniu 15. lipca 1943 roku zakładników miasta Łomży: Barański Kazimierz, lat 70. Był emerytowanym pracownikiem umysłowym;
2.   Borawski Józef, ur. 29 IV 1917 r., syn Ignacego i Józefy z d. Zielińskiej. Organista -
      uczeń prof. Bulaka  -  organisty w łomżyńskiej katedrze;
3.   Borawska Marianna (Maria) z d. Borenkiewicz (ew. Burankiewicz), lat ok. 23, żona
      Józefa (w ciąży);
4.   Borawska Róża – 1 rok i 8 miesięcy  – córka Józefa i Marii;
5.   Borawski Tadeusz, ur. 15 V 1925 r., syn Ignacego i Józefy z d. Zielińskiej – brat
      Józefa;
6.   Chrzanowski Czesław, lat ok. 30, rolnik. Pełnił obowiązki wójta;
7.   Chrzanowska Leokadia, ur. 10 X 1924 r. w Łomży, córka Władysława i Anny z d.
      Włodkowskiej – siostra Czesława;
8.   Dynowska Janina z d. Skibińska  - matka Ireny Komornickiej. Ociemniała. Wdowa po
      prezesie Sądu Okręgowego w Białymstoku (w latach 1920-1930). Aresztowana i
      stracona razem z córką i jej rodziną;
9.   Figurski Piotr, ur. w 1890 r. w Plecechowie, syn Ignacego i Rozalii – urzędnik Akcyzy;
10. Figurska Helena z d. Morawska, córka Jana i Marii, ur. w  1895 roku w Pułtusku –
      żona Piotra;
11. Figurska Janina, ur. w 1923 r. w Ostrołęce, córka Piotra i Heleny. Absolwentka
      Gimnazjum im. M. Konopnickiej w Łomży w 1939 r. W chwili aresztowania urzędniczka  
      - kasjerka w  firmie „Walter Mehl“ w Łomży;
12. Figurska Regina, ur. w 1928 r. w Bożejewie, córka Piotra i Heleny;
13. Hojak Kazimierz, lat 39, nauczyciel. Przed wojną inspektor szkolny na Polesiu;
14. Hojak Irena z d. Szczecińska, lat 29, nauczycielka;
15. Hojak Wiesław, lat 4 - syn Kazimierza i Ireny;
16. Hryniewiecki Józef, ur. 19 III 1884 r. w Burzynie. Nauczyciel PSP nr 4 w Łomży. Ojciec
      Henryki Marii Tyszki. Uczył języka polskiego, historii i przyrody;
17. Hryniewiecka Antonina, ur. 13 VI 1889 r. w Suwałkach - żona Józefa. Nauczycielka
      PSP nr 4 w Łomży. Uczyła matematyki, języka polskiego i historii;
18. Komornicki Tadeusz Urban, ur. 6 IX 1901 r. w Pyzdrach, syn Stanisława Karola i Marii
      - adwokat. Syn aptekarza z Łomży. Absolwent gimnazjum w Łomży, a następnie
      Wydziału Prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Po studiach rozpoczął pracę w
      Sądzie Okręgowym w Białymstoku. W początku lat 30-tych ożenił się z córką prezesa
      sądu - Ireną Dynowską. Następnie przeniósł się z rodziną do Łomży, gdzie miał
      kancelarię adwokacką.
19. Komornicka Irena z d. Dynowska, ur. w 1908 r., córka Tadeusza i Janiny - żona
      Tadeusza, w szóstym miesiącu ciąży;
20. Komornicki Adam Józef, ur. 2 XII 1934 r. w Warszawie - syn Tadeusza i Ireny;
21. Komornicka Anna Maria, ur. 31 I 1938 r. w Łomży - córka Tadeusza i Ireny;
22. Komornicka Zofia Teresa, ur. 26 VI 1941 r. w Łomży - córka Tadeusza i Ireny;
23. Kordaszewski Józef, lat 54 - obrońca sądowy;
24. Kordaszewska Helena z d. Barańska, lat 52 - żona Józefa;
25. Lubowicki Aleksander, lat 70, polonista, emerytowany nauczyciel gimnazjum i liceum
      w Łomży. Brał udział w tajnym nauczaniu;
26. Lubowicka Maria, lat 65, nauczycielka - polonistka. Przed wojną, wobec zajętych
      etatów w gimnazjach państwowych w Łomży, podjęła pracę w prywatnym gimnazjum
      Goldlusta. Brała udział w tajnym nauczaniu;
27. Lubowicka Zofia, lat 20, córka Aleksandra i Marii. Absolwentka Gimnazjum im. M.
      Konopnickiej w  Łomży w roku 1939 – klasa francuska. Brała udział w tajnym
      nauczaniu;
28. Próchnicki Jan – emerytowany urzędnik Urzędu Skarbowego w Łomży;
29. Próchnicka Natalia;
30. Próchnicka Danuta;
31. Próchnicka Janina;
32. Próchnicka Mirosława;
33. Próchnicki Cezary;
34. Próchnicki Jerzy;
35. Próchnicki Krzysztof;
36. Próchnicki Tadeusz;
37. Próchnicki Zbigniew;
38. Sadkowski Piotr, lat 30  – inżynier;
39. Sadkowska Helena, lat 30  – żona Piotra;
40. Sadkowska Jadwiga, lat 7 – córka Piotra i Heleny;
41. Sadkowska Wanda, lat 4 – córka Piotra i Heleny;
42. Siwik Witold, lat 33 – urzędnik Ubezpieczalni Społecznej;
43. Siwik Stanisława, lat 37 – pielęgniarka  - siostra Witolda razem z nim zamieszkała;
44. Smurzyński Marian Antoni, ur. 21 XII 1899 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim, syn Józefa i
      Julii z  Bojanowiczów – kupiec i działacz gospodarczy. Od 1926 do 1939 roku
      właściciel jednego z największych sklepów spożywczo - kolonialnych w Łomży.
      Ochotnik I wojny światowej i wojny 1920 roku w szeregach 33. Pułku Piechoty w
      stopniu starszego sierżanta. Uczestnik kampanii wrześniowej. W 1939 roku wydostał   
      się z sowieckiej niewoli w Szepietówce. Dwukrotnie aresztowany przez NKWD w
      latach 1940 -1941. Do 15 VII 1943 r. pracował we własnym sklepie zarekwirowanym
      przez firmę niemiecką;
45. Smurzyńska Antonina,  ur. 13 VI 1897 r. w  Łomży, córka Stanisława i  Bronisławy z
     Jeleniewskich małż. Grabowskich - żona Mariana. Urzędniczka. W 1917 r. ukończyła
      ze złotym medalem Gimnazjum św. Katarzyny w Petersburgu. Od 1919 r. urzędniczka
      Banku Polskiego w Łomży. Za długoletnią pracę na polu bankowości odznaczona w
      1938 r. Srebrnym Krzyżem Zasługi. W czasie okupacji sowieckiej kasjerka w
      przedsiębiorstwie budowlanym. Podczas okupacji niemieckiej - na utrzymaniu męża;
46. Szulc Józef, ur. 23 I 1915 r. w Łapach, syn Józefa i Heleny z d. Wojno. Ksiądz
      katolicki, wikariusz parafii w Dobrzyjałowie. Był członkiem i kapelanem Armii Krajowej.
      Ukończył Seminarium Duchowne w Łomży. Wyświęcony na kapłana 21 września 1941
      roku. W przeddzień aresztowania odwiedził go w szpitalu w  Łomży, gdzie przebywał
      na leczeniu, jego ojciec. Ks. Szulc rano 15 lipca 1943 r. wyszedł ze szpitala z  
      zamiarem udania się do rodziny w  Łapach. Spóźnił się na pociąg i celem poczekania
      na następny wrócił do szpitala. Wtedy został aresztowany i przyprowadzony z    
      gorączką do więzienia. Pisał wiersze, które zabrał ze sobą do grobu;
47. Tyszka Tadeusz, ur. w 1908 r. - nauczyciel. Kierownik PSP nr 1 w Łomży. Przed wojną
       urlopowany na studia. Autor podręcznika do matematyki;
48. Tyszka Henryka Maria, ur. 11 VII 1912r w Sztabinie, córka Józefa i Antoniny małż.
       Hryniewieckich - żona Tadeusza. Nauczycielka PSP nr 6 w Łomży;
49. Tyszka Jerzy Zbigniew, ur. 21 IV 1934r w Łomży, syn Tadeusza i Henryki;
50. Tyszka Andrzej Janusz, ur. 8 IV 1937r w Łomży, syn Tadeusza i Henryki;
oraz według decyzji prokuratora Tomasza Kamińskiego z Instytutu Pamięci Narodowej   Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku, co najmniej dwóch bliżej nieznanych członków rodziny Mogielnickich.
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości