Zbliżają się wybory władz Podlaskiego Związku Piłki Nożnej. W związku z tym wydarzeniem Łomżę odwiedził kandydat na nowego prezesa piłkarskiej centrali w województwie, doskonale znany w naszym mieście były trener ŁKS-u, Sławomir Kopczewski, który opowiedział o swoich zamierzeniach.
To pierwszy taki przypadek, by kampania wyborcza kandydata na prezesa Podlaskiego Związku Piłki Nożnej prowadzona była publicznie i z wykorzystaniem mediów. Sławomir Kopczewski, który w Łomży jest dobrze wspominany jako trener ŁKS-u, prowadzi ją w sposób, w jaki chciałby także kierować związkiem jako jego nowy prezes. W skrócie można powiedzieć, że ma być przejrzyście, otwarcie, z nastawieniem na współpracę, pomoc najsłabszym i rozwój całej dyscypliny w regionie.
Kopczewski zaprezentował specjalnie przygotowaną mapę Polski, na której pokazał miejsce województwa podlaskiego w polskiej piłce nożnej. Trzeba przyznać, że nie jest to widok budujący. Wystarczy podać kilka przykładów województw o zbliżonej lub nawet mniejszej liczbie mieszkańców, w który funkcjonuje o wiele więcej klubów piłkarskich niż w naszym regionie. W dodatku liczba podlaskich klubów regularnie spada. Od 2010 roku zmniejszyła się o 10, do 68 w obecnym sezonie. W tym samym momencie w sąsiednim warmińsko-mazurskim klbów jest około 150, a w mniejszych od podlaskiego województwach jak lubuskie czy opolskie odpowiednio 240 i 330.
Sławomir Kopczewski mówił też o finansach Podlaskiego Związku Piłki Nożnej, które według niego są w fatalnej kondycji. Związek jest zadłużony, a jednocześnie nie wiadomo na co przeznaczany jest jego roczny budżet w około 1,5-milionowej wysokości. Zdaniem kandydata, który chce zastąpić na stanowisku zajmującego je od 16 lat Witolda Dawidowskiego, kluby piłkarskie są traktowane uznaniowo. Część z nich nawet nie wie, że należą im się od związku jakieś pieniądze z puli przekazywanej jako dotacja z Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Program zmian w podlaskiej piłce proponowany przez Kopczewskiego idzie znacznie dalej. Chce on zmiany wizerunku Podlaskiego ZPN, bo jak mówi, gazety nie piszą o nim wcale, albo piszą tylko źle. Związek jest targany wewnętrznymi konfliktami i zamiast rozwijać piłkę nożną w regionie, stopniowo ją niszczy.
Kopczewski jako nowy prezes chciałby też wprowadzić zmiany w podejściu do najmniejszych i najsłabszych klubów, wspomagać nowe kluby piłkarskie i kluby młodzieżowe. Chce to robić poprzez ograniczanie kosztów ich działalności, jak choćby przejęcie przez związek kosztów pracy obserwatorów czy zezwolenie na sędziowanie meczów w najmłodszych grupach wiekowych przez trenerów.
O swoich pomysłach i postulatach Sławomir Kopczewski opowiedział dziś w Łomży podczas zorganizowanej specjalnie konferencji prasowej. Kandydat liczy na to, że o jego zamiarach dowiedzą się za pośrednictwem mediów wszystkie, nawet najmniejsze kluby. Jeśli uznają, że zmiany te będą dla nich korzystne, to oddadzą swoje głosy na niego.