To był ten moment, na który czekali cztery lata, choć pewnie wielu z nich wczoraj rano wolałoby, żeby czas na chwilę zwolnił. W I Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki w Łomży wybrzmiał ostatni dzwonek dla siedmiu klas maturalnych. Było wszystko to, co wpisane w tradycję: białe kołnierzyki, czerwone paski na świadectwach, kwiaty dla pedagogów i to specyficzne napięcie, którego nie da się pomylić z niczym innym – mieszanka ulgi z lekkim strachem przed tym, co zacznie się już za kilka dni.
W szkolnej Auli im. braci Ludwika i Adama Mierosławskich ramię w ramię stanęli ci, którzy jeszcze przed chwilą byli „pierwszakami”. Dyrektor Jerzy Łuba nie bez powodu przypominał im początki:
– Weszliście w progi tej szkoły jako nastolatkowie, pełni ciekawości, może trochę niepewni. Dziś stoicie tu jako dojrzali ludzie – mówił do abiturientów, nie kryjąc, że dla kadry pedagogicznej to też trudny moment. W końcu przez te cztery lata uczniowie stali się, jak to ujął, „integralną częścią Jedynki”.
W uroczystości wzięli udział goście – od poseł Alicji Łepkowskiej-Gołaś, przez prezydenta Piotra Serdyńskiego, po przedstawicieli Rady Rodziców. Ale to nie oficjele skradli show. Najwięcej emocji widać było na twarzach wychowawców. Anna Dudo, Ewa Urbańska, Anna Bućko, Violetta Maksimowicz-Dobosz, Grzegorz Witkowski, Monika Łada i Mariusz Domański – to oni przez ostatnie lata prostowali ścieżki klas od IV A do IV G. Wczoraj przyszedł czas na ostatnie uściski dłoni i gratulacje.
Dyrektor Łuba w swoim wystąpieniu celnie punktował to, co najważniejsze. Nie tylko wyniki, choć tych w I LO nigdy nie brakuje, ale wartości. Podziękował za sportowe emocje, za angażowanie się w akcje charytatywne, a nawet za „reakcje krytyczne”, które budowały charakter tej młodzieży.
– Świadectwo to nie tylko kompetencje, to wasze doświadczenia i przyjaźnie – podkreślał.
Wyróżniono najlepszych, rozdano nagrody za talenty i społeczne zacięcie, ale atmosfera daleka była od sztywnej akademii. Czuć było, że kończy się pewien etap. Teraz przed nimi krótki oddech i matura – egzamin, który, jak mówił dyrektor, pozwoli im na „kreowanie zawodowego rozwoju”.
Drodzy absolwenci, droga do sukcesu rzadko jest prosta, ale – cytując życzenia dyrekcji – z pasją i determinacją na pewno dacie radę. Na razie jednak cieszcie się tym momentem. Zasłużyliście.