Wczoraj w Szkole Podstawowej nr 10 w Łomży trudno było o spokój, ale nikt go tego dnia nie oczekiwał. Na korytarzach zamiast zwykłych dresów królowały białe koszule i stroje galowe, a z sali gimnastycznej od rana niosły się okrzyki, których nie powstydziłyby się największe stadiony. Powód? 27 kwietnia – data, która dla tej szkoły znaczy więcej niż tylko kolejna kartka w kalendarzu.
Dokładnie tego dnia, dwanaście lat temu, Jan Paweł II został ogłoszony świętym. W łomżyńskiej podstawówce noszącej jego imię to tradycyjnie czas, w którym powagę miesza się z dziecięcą energią.
Głównym punktem programu był turniej klas szóstych. Tu nie było taryfy ulgowej – była walka o punkty, ale i mnóstwo śmiechu. Uczniowie musieli pokazać, że o swoim patronie wiedzą niemal wszystko, ale też udowodnić, że potrafią zaśpiewać i zostawić serce na boisku w konkurencjach sportowych.
W przerwach między konkurencjami emocje stygły przy... talerzach. Nie mogło być inaczej – na stołach pojawiły się kremówki. Legendarne ciastka papieża zniknęły w mgnieniu oka, stając się już chyba stałym, „słodkim punktem” szkolnego święta.
Dla uczniów „Dziesiątki” postać Jana Pawła II to nie tylko nudny patron z pomnika. Widać to było we wczorajszym zaangażowaniu – szkoła potrafi świętować tak, jak lubił sam papież: z radością, na sportowo i we wspólnocie. Jak sami podkreślają, bycie częścią szkoły pod takim patronatem to powód do dumy, ale też codzienna dawka inspiracji i wsparcia, którego szukają w jego naukach.