Podczas piątkowej sesji sejmiku podlaskiego, wniosek o odwołanie marszałka Artura Kosickiego z PiS został złożony przez kluby KO i PSL, a podpisało się pod nim 12 radnych. Wniosek ten zostanie rozpatrzony na sesji za miesiąc.
W swoim wystąpieniu, przewodniczący klubu KO, Karol Pilecki, wskazał na kilka niefortunnych decyzji marszałka Kosickiego, argumentując, że zarząd województwa przeżywa kryzys tożsamości i funkcjonowania. Jeden z zarzutów dotyczy wydatkowania publicznych środków na referendum towarzyszące wyborom parlamentarnym, które mieszkańcy uznali za bezprzedmiotowe, oraz na stan finansów samorządu województwa i sytuację spółki PKS Nova.
- Pod wnioskiem podpisali się wszyscy członkowie klubów Koalicji Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego - mówił na dzisiejszej sesji Karol Pileci.
Reklama
Zgodnie z prawem, wniosek o odwołanie marszałka Kosickiego zostanie rozpatrzony podczas sesji sejmiku, która odbędzie się za miesiąc. Zgodnie z ustawą o samorządzie województwa odwołanie marszałka województwa następuje większością co najmniej 3/5 głosów ustawowego składu sejmiku i jest równoznaczne z odwołaniem całego zarządu województwa.
Po ostatnich wyborach parlamentarnych, po tym jak do Sejmu dostał się radny, wicemarszałek podlaski Sebastian Łukaszewicz z Suwerennej Polski w klubie PiS jest 12 radnych, a aby odwołać marszałka, potrzebne jest 18 głosów, które opozycja musiałaby zdobyć wśród radnych niezależnych i klubu PiS.