Ponad 70 załóg wystartowało dziś na otwarciu rundy wiosennej słynnej już Polskiej Ligi Wraków. W miejscowości Dawia koło Łysych kierowcy wraków rywalizowali w dwóch kategoriach: ST i Proto. Aby wziąć udział w wyścigu wystarczy mieć auto o wartości nieprzekraczającej tysiąca złotych.
Część załóg wystartowała w klasie ST, czyli klasie standard - nieprzerabianych. Jak tłumaczy Mariusz Nicewicz z Polskiej Ligi Wraków w klasie proto zawodnicy bardziej przeprojektowują swoje auta. Wzmacniają konstrukcje i przenoszą chłodnicę ze standardowego miejsca na tył samochodu, tak aby w czasie wyścigu nie uszkodzić jej.
Tłumy widzów, którzy odwiedzili dziś specjalnie przygotowany tor w miejscowości Dawia nie mogli narzekać na brak pomysłowości ze strony załóg.
Runda 2019 Polskiej Ligi Wraków odbędzie się 28 kwietnia w Sokółce.