Dziś w Łomży miało miejsce długo wyczekiwane wydarzenie – oficjalne otwarcie obwodnicy z trzecim mostem na Narwi, który stanowi część trasy Via Baltica. Inwestycja, której realizacja trwała wiele lat, jest kluczowa zarówno dla mieszkańców miasta, jak i dla kierowców podróżujących na trasie Warszawa – Helsinki. Członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek porównywał tę chwilę do jednej z najważniejszych w historii miasta – wizyty papieża Jana Pawła II sprzed 34 lat.
Od teraz kierowcy mogą korzystać z nowego, 13-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej S61, który połączy Łomżę Zachód z Kolnem.
- Można nawet ogłosić dzisiaj, że Łomża jest miastem wolnym! Wolnym od tirów, od potoku ciężkich pojazdów, od korków od powietrza zmieszanego ze spalinami. Nie mogę wierzyć, że pojadę dziś do domu i Wojska Polskiego będzie normalnie przejezdna, że przejezdny będzie Zjazd i Al. Legionów, że przejadę do Piątnicy w normalnym czasie, że wyjeżdżać będziemy do Bud Czarnockich i nie będzie korka. Niektórzy mówią, że ta historyczna chwila jest porównywalna z pobytem papieża Jana Pawła II 34 lata temu w Łomży. Tak to dzisiaj odbieramy- mówi podczas otwarcia członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek.
Kluczowa inwestycja dla regionu i wschodniej flanki NATO
Nowa trasa jest częścią międzynarodowego korytarza transportowego Via Baltica co ma ogromne znaczenie w kontekście geopolitycznym. Dzięki otwarciu obwodnicy Łomży, przejazd z Warszawy do granicy z Litwą w Budzisku skróci się do około trzech godzin.
- To jest niezwykle ważna inwestycja i ze względów bezpieczeństwa. Warszawa Helsinki ważne połączenie dla wschodniej flanki NATO, ale też ważna dla mieszkańców województwa podlaskiego. Ważna dla turystów, którzy przemieszczali się tą drogą. Pamiętamy wszyscy, jak na mostach staliśmy w korkach w Łomży. Mamy nadzieję, że to za nami, że dzisiaj będzie się jeździć szybciej, ale przede wszystkim bezpieczniej - mówił wiceminister rolnictwa Stefa Krajewski.– zaznaczył wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski.
Łomża odetchnie od korków
Nowa obwodnica ma odciążyć centrum Łomży od ruchu tranzytowego, który przez lata był uciążliwy dla mieszkańców. Nie tylko powodował korki, ale także przyczyniał się do zanieczyszczenia powietrza i dewastacji lokalnych dróg. Dla wielu mieszkańców otwarcie tej inwestycji to symboliczne uwolnienie miasta od codziennych problemów komunikacyjnych.
- Te 12 tys. 937 m to takie metry szczęścia dla nas mieszkańców, bo ta trasa będzie łączyła nas nie tylko z innymi częściami naszego kraju, ale również z Europą i da nam odetchnąć. Nie zapominajmy o tym, że ruch, który miał miejsce do tej pory i przechodził przez Łomżę, niestety zdewastował częściowo pewne ulice. Cieszy mnie to, że z panem posłem, ministrem w tej chwili już wydeptujemy ścieżki i zabiegamy o to, żeby wyremontować te odcinki dróg, które ucierpiały najbardziej przy tym wzmożonym ruchu – mówiła posłanka Alicja Łepkowska-Gołaś.
Wiceprezydent Łomży, Andrzej Stypułkowski, zwrócił uwagę na kwestie bezpieczeństwa, szczególnie w kontekście dzieci uczęszczających do szkoły, które codziennie musiały pokonywać niebezpieczne przejścia.
- Dzięki nowej obwodnicy nasze miasto będzie bezpieczniejsze. Przejścia, którymi uczęszczały dzieci, były dotąd niezwykle ruchliwe. Teraz możemy mówić o nowym poziomie bezpieczeństwa – powiedział Stypułkowski.
Lokalna infrastruktura do odbudowy!
Wójt Gminy Łomża, Piotr Kłys, przypomniał o konieczności odbudowy zniszczonych lokalnych dróg, które ucierpiały w trakcie budowy trasy. Zaapelował do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o dalszą współpracę w zakresie naprawy uszkodzonych odcinków.
- Drogi, które zostały zniszczone w trakcie budowy tej wielkiej inwestycji, drogi lokalne nasze zostały powinny być odbudowane. To, że generalny wykonawca w sposób nieuprawniony korzystał z naszych dróg albo jego ciężarówki, albo ciężarówki podwykonawców- zwrócił uwagę wójt Gminy Łomża Piotr Kłys.
Mieszkańcy Piątnicy świętują
Na otwarciu nowej trasy skorzystają także mieszkańcy Piątnicy, którzy dotąd musieli codziennie borykać się z korkami i uciążliwym ruchem.
- Piątnica, Marianowo, Kisielnica - jak uciążliwa była to dla nas wszystkich droga. Ciągłe korki i spaliny. Nie muszę o tym mówić. Wszyscy doskonale wiemy, ale dzisiaj jest święto. Cieszymy się, wszyscy radujemy. Wiem, że mieszkańcy Piątnicy na jutro zamierzają na Stawistowskiej wystawić stoły. Bo dla nas w Piątnicy to jeszcze większe święto - mówił wójt Gminy Piątnica Krzysztof Kozicki i w imieniu mieszkańców zapraszał na jutro na wspólną biesiadę.
Nowo otwarta obwodnica na razie działa na zasadzie przejezdności jednej jezdni. Pełna funkcjonalność zostanie osiągnięta dopiero w przyszłym roku, kiedy zakończą się prace na całym odcinku Via Baltica w Polsce. Tymczasem mieszkańcy Łomży już teraz mogą cieszyć się spokojniejszym ruchem na ulicach miasta. Wjeżdżając starym mostem od strony Piątnicy na rondo Kościuszki, można zauważyć wyraźnie mniejsze natężenie ruchu. A na takich ulicach jak Aleja Legionów czy Wojska Polskiego ruch praktycznie zamarł. Mieszkańcy odnoszą wrażenie, że miasto niemal wymarło – symbolicznie, ale w pozytywnym znaczeniu, Łomża w końcu uwolniła się od ciężkiego tranzytu i codziennych korków.