Nie warto blokować numeru alarmowego 112. Przekonał się o tym mężczyzna, którego w miejscu zamieszkania odwiedził patrol policji z Łysych.
Do opisywanej sytuacji doszło 9 maja. Dyżurny ostrołęckiej policji został poinformowany o blokowaniu bez potrzeby numeru alarmowego 112
- Dzwoniący pomimo licznych próśb dyspozytora, by zaprzestał dzwonić na numer alarmowy, wydzwaniał na niego przez około godzinę w sprawie, która nie wymagała interwencji służb. Na nic zdały się perswazję i napominania, że blokowanie numeru alarmowego jest niedozwolone, bo w tym czasie ktoś naprawdę może potrzebować pomocy. Niestety rozmówca był uparty i dzwonił ponownie - informuje podkom. Tomasz Żerański z KMP w Ostrołęce.
Reklama
Mężczyzna został zidentyfikowany przez policjantów, a w miejscu zamieszkania odwiedził go patrol policji z Łysych. Od 65-latka czuć było alkohol.
- Mężczyzna nie potrafił racjonalnie wyjaśnić sposobu swojego zachowania. Twierdził, że nudziło mu się i postanowił zadzwonił na numer alarmowy, żeby sobie ,,pogadać” - informuje podkom. Żerański.
Przy okazji wyszło na jaw, że 65-latek jest poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności za nieuiszczoną grzywnę. Mężczyza zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Za blokowanie numeru alarmowego został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 złotych.