Kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny grozi mężczyźnie, który zadzwonił do grajewskiej komendy policji z informacją, że wysadzi butlę z gazem, bo chce się zabić. Okazało się, że mieszkaniec Grajewa żartował i nie był to jego pierwszy taki wybryk...
Wszystko wydarzyło się w minioną środę. Około godz. 19:00 do dyżurnego KPP w Grajewie zadzwonił mężczyzna, który powiedział, że wysadzi butlę z gazem, bo chce się zabić. Rozłączył się tuż po podaniu swoich danych. Policjanci byli na miejscu po kilku minutach.
- W budynku wielorodzinnym w Grajewie, w jednym z mieszkań, funkcjonariusze wspólnie ze strażakami, zastali zgłaszającego. W trakcie czynności okazało się, że zgłoszenie było żartem, a mężczyzna był pod wpływem alkoholu - relacjonuje grajewska policja.
Reklama
Okazało się, że był to już czwarty tego typu telefon w historii zgłaszającego. Za wywołanie niepotrzebnej czyności grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny.