Chrysler voyager, który zsunął się wczoraj do Narwi został z niej wyciągnięty przez straż pożarną wraz z firmą holowniczą. Auto stoczyło się wczoraj z parkingu przy plaży miejskiej. Wczorajszego wieczoru do akcji włączyli się płetwonurkowie, którzy odnaleźli auto oddalone ok. 200-300 m od miejsca, w którym wylądowało w rzece.
Sama akcja wydostania samochodu z wody przebiegła pomyślnie i sprawnie. Jeden z nurków przymocował do auta linę, dzięki której holownik wydostał pojazd na brzeg.