Reklama

Zawodnicy zważeni, jutro wieczorem gala PLMMA 68/ Extreme Fight Cage 4 [FOTO]

02/06/2016 17:55

Jutro wieczorem po raz pierwszy miłośnicy i kibice MMA w Łomży będą mieli okazję na miejscu obejrzeć zawodową galę mieszanych sztuk walki. Dziś po południu, w Klubie Quattro, odbyło się oficjalne ważenie zawodników, którzy jutro wejdą do oktagonu.

W walkach wieczoru zobaczymy Katarzynę Lubońską (3-1), która walczyła ostatnio na gali KSW 33, a jutro zmierzy się z Węgierką Renatą Cseh-Latntos (2-3). W drugim pojedynku wieczoru łomżyńskiej gali Mateusz Zawadzki (12-2-2), który podczas poprzedniej edycji PLMMA/3F rozbił błyskawicznie Ramunasa Paliunisa tym razem zmierzy się, w bardzo dobrze zapowiadającym się boju, z Rafałem Lewoniem (11-5).

- Początkowo miałam mieć inną przeciwniczkę, ale jakieś pięć czy sześć dni przed walką okazało się, że mam inną rywalkę - powiedziała nam Katarzyna Lubońska zapytana o to, czy zna swoją przeciwniczkę. Jej walka będzie więc w dużym stopniu improwizowana. Lubońska to jednak jedna z najbardziej utalentowanych polskich zawodniczek MMA, która w swoim CV ma chociażby walkę dla największej polskiej organizacji jaką jest KSW, z którą ma podpisany profesjonalny kontrakt.

Reklama

- Nie mam jeszcze konkretnej daty, kiedy będę znów walczyć w KSW, także nie jestem w stanie stwierdzić kiedy to może być, ale mój kontrakt zapewnia, że będę jeszcze walczyć dla KSW - potwierdza zawodniczka.

Dwie walki dla KSW ma też na koncie uczestnik drugie walki wieczoru Mateusz Zawadzki. Jutrzejsze starcie z Rafałem Lewoniem jest dla niego wyjątkowo istotne, ponieważ w przypadku wygranej otworzy mu drzwi do trzeciej walki w KSW.

- Wszystko zależy od tej walki więc zapraszam wszystkich na jutrzejszą gale, bo ona zadecyduje czy zobaczycie mnie w KSW czy nie - powiedział po ważeniu Mateusz, który jeśli wygra, to będzie mógł walczyć już podczas najbliższej gali KSW.

Reklama

Jak stwierdził Mateusz Zawadzki, zna swojego przeciwnika i jest przygotowany, ale w MMA nigdy niczego nie można być do końca pewnym.

- Taktykę mam już przygotowaną wraz z trenerami i myślę, że rozszyfrowaliśmy Rafała, ale wiadomo jak to jest w walce, może być różnie. W każdym razie jakiś tam plan taktyczny jest na pewno - stwierdził zawodnik z Ełku, który po sąsiedzku liczy na doping i wsparcie łomżyńskiej publiczności.

W drugiej w karierze zawodowej walce zobaczymy też jutro Damiana Zorczykowskiego (0-1) z Fight Club Łomża, który zmierzy się w klatce z Robertem Collinsem (0-1). Obaj mają podobne, na razie niezbyt dobre doświadczenie z zawodowego debiutu i jutro zapewne zechcą poprawić swój skromny jeszcze bilans. Collins nie zdążył dotrzeć na dzisiejsze ważenie, ale jak zapewniali organizatorzy, zostanie zważony jak tylko dojedzie do Łomży.

Reklama

- Niestety, był to nieszczęśliwy debiut, bo to było nieprzemyślane. Wziąłem walkę z dnia na dzień, podjąłem się, rywal okazał się bardzo mocny, przygotowany w jednym z topowych klubów. Teraz żałuję, na pewno inaczej by się to skończyło. Teraz wziąłem walkę z okresem przygotowawczym, na pewno będzie dobrze, poprawię ten rekord i będę szedł dalej do przodu - zapewnił Damian, który chce w dalszym ciągu rozwijać się w zawodowym MMA.

W drugiej walce z karty głównej obejrzymy jutro innego zawodnika z Łomży, reprezentanta Black Horse MMA. Patryk Surdyn (1-0) w swojej drugiej zawodowej walce zmierzy się z debiutantem Pawłem Hołym (0-0).

Reklama

W pozostałych walkach (amatorskich na zasadach AFC) zmierzą się jutro:

Patryk Nacewicz vs. Szymon Topolski Piotr Mroczkowski vs. Paweł Sieczkowski Hubert Sulewski vs. Mansur Azhiev Krystian Cwalina vs. Adrian Kozikowski
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości