Stary most w Łomży, wybudowany w latach 50. XX wieku, po latach intensywnego użytkowania i ruchu tranzytowego, wymaga pilnej interwencji technicznej. Stan konstrukcji jest na tyle poważny, że najprawdopodobniej konieczny będzie jego całkowity demontaż i budowa nowej przeprawy.
O potencjalnym rozebraniu mostu poinformowała wczoraj łomżyńska parlamentarzystka Alicja Łepkowska-Gołaś. Jak zaznaczyła, sprawa była już wcześniej przedmiotem rozmów w Ministerstwie Infrastruktury, a interwencje w tej sprawie podejmowali wspólnie z wiceprezydentem Łomży Piotrem Serdyńskim.
Specyfika konstrukcji mostu uniemożliwia przeprowadzenie standardowego remontu. Podobnie jak w przypadku mostu w Wiźnie, którego bliźniaczą konstrukcją jest łomżyński obiekt, problemem są elementy wykonane z materiałów, które nie nadają się do wymiany lub modernizacji. W takim przypadku jedynym rozwiązaniem jest budowa nowego mostu.
- On był obciążony przez lata. Jak widać, cały czas zmniejszamy tonaż samochodów, które mogą tamtędy przejechać, to dla bezpieczeństwa mieszkańców i kierujących pojazdami. To bardzo ważne połączenie. Tu w Ministerstwie Infrastruktury padły takie zdania, że prawdopodobnie trzeba byłoby go w jakimś stopniu rozebrać i pobudować na nowo – tłumaczyła Łepkowska-Gołaś.
Most w Łomży pełni nie tylko funkcję lokalnej przeprawy, ale stanowi również ważny element rezerwowy dla ruchu drogi S61.
- Będzie konieczne uzyskanie ekspertyzy technicznej, która pozwoli ocenić, jak dużego zakresu prac remontowych będzie wymagał ten most - mówi zastępca prezydenta Łomży Piotr Serdyński, który w ratuszu odpowiada m.in za inwestycje. - To wymaga ogromnych nakładów finansowych, które wykraczają poza możliwości budżetu miasta, dlatego liczymy na wsparcie ze strony państwa - przyznaje wiceprezydent.
Decyzje w sprawie przyszłości mostu zapadną najprawdopodobniej po uzyskaniu ekspertyzy technicznej oraz ustaleniu źródeł finansowania.