Pochodzący z Łomży Michał "Nisha" Jankowski jest jednym z czołowych zawodników sceny Dota 2. Obecnie reprezentuje ekipę Team Liquid, z którą regularnie zdobywa czołowe miejsca na międzynarodowych rozgrywkach. Jego znakomitą formę potwierdziło wczorajsze zdobycie tytułu mistrza świata, a co za tym idzie zarobienie ogromnych pieniędzy w stosunkowo krótkim czasie!
Dota 2 to gra komputerowa, w której dwie pięcioosobowe drużyny, wraz z jednostkami kontrolowanymi przez sztuczną inteligencję, próbują zniszczyć ufortyfikowane twierdze przeciwników. Każdy gracz wybiera i kontroluje postać zwaną „bohaterem”. Gracze są przypisywani do jednej z drużyn, wcielając się w członków jednej z dwóch frakcji: „Radiant”, czyli świetliści i „Dire” – mroczni. Drużyna świetlistych rozpoczyna rozgrywkę w południowo-zachodnim rogu mapy, natomiast mroczni po przeciwległej, północno-wschodniej jej stronie.
Wydarzeniem stuprocentowo elektryzującym wszystkich graczy Dota 2 jest The International. To coroczny turniej, w którym walka toczy się nie tylko o sławę, ale także o ogromne pieniądze. W tym roku zawitał on do Kopenhagi, a dokładniej do Royal Arena. Trwał od 4 do 15 września, a jednym Polakiem, który wziął w nim udział, był właśnie łomżanin Michał Jankowski.
Jego występ podczas tych prestiżowych rozgrywek okazał się ogromnym sukcesem. Polski zawodnik został mistrzem świata, a jego zwycięstwo zapewniło całej drużynie Team Liquid nie tylko tytuł mistrzowski, ale i 1,1 mln dol., czyli ponad 4 mln złotych!
Choć Nisha był naprawdę blisko triumfu na największej scenie już nie raz, to do 15 września nie zdołał wcześniej wygrać mistrzostwa świata. Tym samym 24-letni łomżyniak, na którego występ z niecierpliwością czekał polski – i nie tylko gamingowy świat potwierdził swoją niezwykłą formę. Odniósł największe zwycięstwo w swojej karierze, a przy tym zarobił zawrotną kwotę, która potwierdza fakt, że jest on pochodzącym z Łomży milionerem.