KTS Zamek Tarnobrzeg to prawdziwa potęga w kobiecym tenisie stołowym. Klub, który może pochwalić się 20-krotnym zdobyciem tytułu Mistrza Polski i mający w swoim składzie uczestniczki Olimpiad z Pekinu i Londynu był zdecydowanym faworytem rozegranego wczoraj meczu Ekstraklasy kobiet w tenisie stołowym. Mimo to, podopieczne Wacława Tarnackiego zupełnie nie przestraszyły się utytułowanych rywalek i grały z nimi jak równy z równym. Mało tego! To łomżynianki dwukrotnie obejmowały prowadzenie w tym spotkaniu i był moment, że mogły sprawić sensację i wygrać. Niestety, sensacji nie było, łomżyńskie "akademiczki" przegrały mecz 3:2, ale pokazały, że stać je na bardzo dużo.
- Uważam, że to jest ciekawa drużyna przez to, że Dong Rui Fang doszła do drużyny z poprzedniego sezonu. Jest to drużyna pełna w sensie, że nie ma tutaj luk i każda z tych zawodniczek ma swój określony poziom - komplementował łomżyński zespół trener tarnobrzeżanek Zbigniew Nęcek.