Ciężko ranny został bramkarz ŁKS-u Piotr Lipka, a lżej nowy obrońca Bartłomiej Makowski. Obaj spędzali wolny czas w jednym z łomżyńskich klubów, gdzie świętowali udaną inaugurację sezonu po wygranym meczu w Wasilkowie.
O sprawie poinformował zarząd ŁKS-u w oficjalnym oświadczeniu opublikowanym na stronie klubu. Poniżej pełna treść oświadczenia:
W dniu 9 sierpnia doszło do ataku na naszych zawodników. Podczas wizyty w jednym z łomżyńskich lokali nieznany sprawca zaatakował i ciężko ranił nożem dwóch naszych zawodników.
Piotr Lipka, który został godzony nożem trzy razy, przeszedł czterogodzinną operację. Obecnie jego stan jest stabilny. Piotrek nie wróci jednak na boisko w najbliższym czasie.
Drugi z zawodników, Bartłomiej Makowski, przeszedł zabieg uszkodzonej dłoni. Bartek ratował się zasłaniając ciało ręką co uratowało go od jeszcze większych uszkodzeń ciała. O stanie zdrowia Bartka poinformujemy w najbliższych dniach.
Dochodzenie w sprawie wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 8 na 9 sierpnia 2015 roku, prowadzi łomżyńska policja.
Zarząd ŁKS 1926 Łomża życzy szybkiego powrotu do zdrowia zawodnikom Klubu.
Jak na razie Policja milczy w tej sprawie. Jak tylko poznamy więcej szczegółów, wrócimy do tematu.
[AKTUALIZACJA godz. 14.23]
Jak dowiedzieliśmy się w rozmowie z rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łomży Marią Kudyba, obecnie prowadzone jest postępowanie w sprawie usiłowania zabójstwa, za które grozi odpowiedzialność karna od 8 do 25 lat pozbawienia wolności lub dożywotniego pozbawienia wolności.
Obrażenia, jakie odniósł Piotr Lipka były dość poważne. Uszkodzeniu uległ łuk żebrowy i powłoki brzuszne. O tym, czy zaistniało zagrożenie życia, wypowiedzą się biegli. Bartłomiej Makowski również został raniony w brzuch i dodatkowo w rękę, jednak jego obrażenia są znacznie mniej groźne.
W szpitalu przebywa również sprawca, Piotr J., który tuż przed zatrzymaniem dokonał samookaleczenia poprzez podcięcie sobie żył. Jeśli będzie to możliwe, jutro prokurator przedstawi mu zarzuty usiłowania zabójstwa.
Prokurator Maria Kudyba zapowiada, że więcej informacji będzie można uzyskać dopiero jutro.