Dźwięk syren, który rozległ się dziś po godz. 9.00 w całej Łomży był tylko testem sprawdzającym urządzenia.
- Nic się nie dziele. Testowaliśmy syreny, to były bardzo krótkie sygnały - uspokaja Krzysztof Wróblewski, główny specjalista ds. zarządzania kryzysowego w Urzędzie Miasta w Łomży. - Syganły alarmowe są dłuższe, trwają po trzy minuty - dodaje.
Dźwięk syren rozległ się w całej Łomży po godzinie 9.00. Powtarzał się co kilkanaście sekund przez kilka minut.
Warto wiedzieć, że syreny alarmowe mają ustalony czas i sposób alarmowania ze względu na różne zagrożenia. Alarm o klęskach żywiołowych i zagrożeniu środowiska trwa ciągle, przez trzy minuty. Alarm powietrzny to dźwięk przerywany trwający trzy minuty, zaś alarm o skażeniach to dźwięki przerywane, trwające po ok. 10 sekund z półminutowymi przerwami, powtarzajace się przez trzy minuty. Alarmy są wzmacniane komunikatami głosowymi, nadawanymi np. przez radio.
Alarm o klęskach żywiołowych i zagrożeniu środowiska