Po kilku dniach odwilży znów będziemy się cieszyć zimową aurą. Od jutra szykują się opady śniegu na terenie całego kraju, ale większość modeli synoptycznych wskazuje, że to właśnie we wschodniej połowie Polski należy spodziewać się silnego ataku zimy.
Zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Po fali mrozów przyszła kolej na opady śniegu. Najbliższe dni mogą obfitować w niebezpieczne zimowe zjawiska. Na dużym obszarze kraju możliwe są ostrzeżenia Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przed intensywnymi opadami śniegu, zawiejami i zamieciami.
W poniedziałek ostrzeżeń pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu należy spodziewać się w województwach: warmińsko- mazurskim, podlaskim, mazowieckim, lubelskim, świętokrzyskim, śląskim, małopolskim i podkarpackim. Przy opadach o natężeniu umiarkowanym i silnym, prognozuje się, że spadnie od 5 do 15 cm śniegu. Zdecydowanie większą pokrywą śniegu prognozują Polscy Łowcy Burz, którzy na co dzień zajmują się prognozowaniem i ostrzeganiem przed groźnymi zjawiskami meteo.
- Pomimo krótkiego czasu prognozy, do końca nie jest pewne, jak przemieszczający się z południa ośrodek niskiego ciśnienia będzie zachowywał się przechodząc przez zachodnią Ukrainę, Białoruś i Litwę. Możliwa jest wersja z dość szybko przemieszczającym się ku północy niżem, który nie pogłębi się znacząco i nie wytworzy rozległego frontu okluzji wokół swojego ośrodka. Druga, dość często wskazywana przez modele numeryczne wersja zakłada istotne zwolnienie przemieszczania się niżu i jego znaczne pogłębienie (spadek ciśnienia atm. w ośrodku nawet do ok. 985 hPa). W tej drugiej wersji wokół ośrodka utworzy się silnie rozwinięty front okluzji, którego oddziaływanie zaznaczy się w całej północno-wschodniej część kraju. Jeśli sprawdziłby się ten drugi wariant, to niewykluczone, że do środy w takich miastach jak Białystok, Łomża, Ełk czy Kętrzyn pokrywa śnieżna przekroczy grubość nawet 40 cm, a w wielu miejscach w woj. mazowieckim i lubelskim osiągnie 30 cm. W drugim wariancie rozwoju sytuacji dodatkowym problemem byłby silny i porywisty wiatr (w porywach do 70-80 km/h) powodujący zawieje i zamiecie śnieżne oraz usypujący ponad metrowe zaspy. Jeśli sprawdziłby się najgorszy z możliwych wariantów, północny wschód i wschód Polski może czekać kilkudniowy komunikacyjny paraliż. Sytuacja mogłaby się poprawić dopiero w czwartek – ostrzegają w mediach społecznościowych Polscy Łowcy Burz.
Po południu IMGW wydał ostrzeżenie o oblodzeniu. Alerty obowiązuje od godz. 22:00 dnia 24.01.2021 do godz. 09:00 dnia 25.01.2021.
- Prognozuje się zamarzanie mokrej nawierzchni dróg i chodników po opadach deszczu, deszczu ze śniegiem lub mokrego śniegu. Temperatura minimalna od -2°C do 0°C, temperatura minimalna gruntu od -3°C do -1°C – ostrzega Karolina Kierklo dyżurny synoptyk Biura Prognoz Meteorologicznych w Białymstoku.
