Dotychczas ludowa tradycja zapasów, zwanych „biadami”, znana była etnografom z obszaru kurpiowszczyzny. Okazuje się, że ten rodzaj sztuk walki praktykowano w rejonie Łomży, lecz jej zasady były inne. Tak twierdzą badacze ze Stowarzyszeniem na rzecz Dawnych Europejskich Sztuk Walki ARMA-PL, którzy zaprezentowali w Lozannie (Szwajcaria) „podłomżyńskie zapasy” na wrześniowym sympozjum European Committee for Sport History.
- „Biady” z terenów kurpiowszczyzny polegały na mocowaniu się, chwytając za pas. Inaczej było w przypadku wsi podłomżańskich, gdzie regułą był chwyt za ciało" – opowiada PAP archeolog i współautor badań Maciej Talaga.
Źródłem informacji dla grupy naukowców był Wacław Niziński, 81-letni mieszkaniec Łomży, który młodość spędził na wsi w okolicach Jedwabnego.
„Biady” były praktyką spajającą męską część młodzieży wiejskiej i jednocześnie rodzajem „rytuału przejścia", który pozwalał chłopcom zyskać status „kawalerów", czyli młodych mężczyzn.
Według etnografów i historyków zapasy były popularną rozrywką wiejską przynajmniej od późnego średniowiecza. Wiele wskazuje, że mniej więcej w latach 60. XX w. słuch o „biadach” ostatecznie zaginął.
Więcej: Tradycja ludowych zapasów w Polsce bardziej powszechna, niż uważano