Zwycięstwo w bardzo dobrym stylu odniósł w Białymstoku Bartosz Kotarski, który wziął udział w rozegranym w dniach 27-29 grudnia 2013 roku Turnieju B Memoriału im. Ludwika Zamenhofa w szachach. Zawodnik Klubu Szachowego MARATON, rozstawiony z 1. numerem startowym, zdobył 8,5 pkt z dziewięciu partii (osiem zwycięstw i jeden remis) i z przewagą 1,5 pkt nad kolejnym rywalem wygrał cały turniej.
Oprócz pucharu, medalu, nagrody finansowej i oczywiście satysfakcji, dodatkowo łupem Bartka padły kolejne punkty do rankingu międzynarodowego FIDE oraz uzyskana II klasa sportowa.
- W zasadzie Bartek powinien grać w silniejszym turnieju A, bo wyraźnie widać było, że w tej umownej "II lidze" jest poza zasięgiem rywali. Niestety, turniej A trwa jeszcze aż do 31 grudnia i nie było możliwości, żeby mógł on przez pięć dni codziennie jeździć do Białegostoku. Z drugiej strony, patrząc przed turniejem na listę startową, "na papierze" rywale byli w większości na podobnym poziomie. Tym bardziej więc cieszy nas tak wysoki wynik, bo oznacza to, że praca trenera Vafy Mammadova przynosi wymierne efekty. Dość powiedzieć, że rówieśnik Bartosza z Białegostoku, który jeszcze pół roku temu na Mistrzostwach Województwa Juniorów sprawiał mu duże problemy, w tym turnieju został przez naszego zawodnika dosłownie rozbity - mówi Grzegorz Kotarski, prezes KSz MARATON Łomża, a prywatnie ojciec młodego szachisty.
- Muszę jednak przyznać, że jest mały niedosyt, bo mając po siedmiu rundach komplet punktów liczyliśmy na wzięcie pełnej puli w całym turnieju. Niestety w tym momencie, będąc liderem z dwoma punktami przewagi nad drugim miejscem, u Bartka zadziałała chyba podświadomość, która kazała mu nie ryzykować zwycięstwa w turnieju, które na 99% miał już w kieszeni i zagrać bardziej zachowawczo. Remis dawał Bartkowi końcowy sukces i chyba dlatego nie rozegrał on tej partii w swoim stylu czyli bardzo ofensywnie i często dość ryzykownie, choć przed rundą rozmawialiśmy, że gramy o komplet dziewięciu punktów z dziewięciu partii. Ostrożna gra spowodowała, że mimo niewielkiej początkowej przewagi, starcie w ósmej rundzie zakończyło się remisem - tłumaczy Kotarski senior.
W tym samym turnieju zagrała też Monika Marcińczyk. Niestety, dla naszej zawodniczki zdecydowanie nie był to najlepszy występ. Tym razem Monika zagrała poniżej swoich możliwości, co wystarczyło na zdobycie 4,5 pkt. Dało jej to 8. miejsce w turnieju, a drugie w klasyfikacji kobiecej.
- Monika rzeczywiście zagrała nieco słabiej, ale dla niej był to turniej treningowy, gdzie mogła zmierzyć się z przeciwnikami odrobinę od niej silniejszymi. Takie zawody są bardzo potrzebne i choć trener może nie był zadowolony z wyniku, to jednak dostanie do ręki świeży materiał do analizy gry Moniki, co pomoże w jak najlepszym przygotowaniu naszej zawodniczki do Mistrzostw Polski Juniorów, do których zostało niecałe trzy miesiące, a Monika będzie na nich musiała sprostać niełatwej roli faworytki - komentuje prezes Maratonu.
Warto podkreślić, że białostockie zawody były turniejem z rodzaju open a nie juniorskim i niemal połowę uczestników stanowili dorośli szachiści.