Ceny biletów komunikacji miejskiej znów pójdą w górę. Po podwyżce, jaką radni zaakceptowali 28. września, Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji znów wystąpiło o podwyżkę. Tym razem drożej zapłacimy za bilety sześcioprzejazdowe, ulgowe i normalne.
Ostatnią podwyżkę- od kilkudziesięciu groszy do kilku złotych, w zależności od rodzaju biletu- radni zafundowali mieszkańcom Łomży pod koniec września.
Część tej uchwały została jednak zakwestionowana przez prawników Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego. Okazuje się bowiem, że bilety nie mogą być sprzedawane w innej cenie np. w kiosku, a w innej u kierowcy autobusu, który doliczał 0,30zł opłaty manipulacyjnej. Urząd nakazał ujednolicenie cen.
MPK nie może sobie jednak pozwolić na zrezygnowanie z 0,30zł od sprzedanego "paska" na sześć przejazdów. Dlatego przedsiębiorstwo zwróciło się do radnych o ponowne podniesienie cen, tak, by opłata stała się częścią opłaty za bilet.
Nowa propozycja zakłada, że bilet sześcioprzejazdowy ulgowy będzie kosztował 7,20 (do tej pory było to 6,90 i 0,30zł opłaty manipulacyjnej).
Bilet normalny zdrożejej jednak aż o 0,60zł. Oprócz włączenia opłaty manipulacyjnej do ceny, MPK chce też zlikwidować dotychczasowy zwyczaj, zgodnie z którym jeden bilet z sześcioprzejazdowego paska był tańszy. Teraz ta ulga ma zostać przeniesiona na bilety elektroniczne. Wg nowej taryfy, za papierowy bilet normalny zapłacimy teraz 14,40zł.
Więcej za bilety (jeśli, z formalnego punktu widzenia, radni zaakceptują wniosek dyrektora MPK), zapłacimy już od 1. grudnia.