Pierwsze wypowiedzenia z pracy trafiły już do części pracownic Browaru Łomża. Nie pomogły rozmowy z kierownictwem prowadzone przez związki zawodowe ani mediacje prezydenta Łomży Mieczysława Czerniawskiego. 16 kobiet straci pracę w Browarze, w którym pracowały nawet po kilkadziesiąt lat.
Ostateczną decyzję o tym, że kilkanaście kobiet jednak straci pracę, Zarząd Spółki Browary Regionalne Łomża i Zarząd Spółki Van Pur podjął w piątek.
Pierwsze wypowiedzenia wczoraj trafiły już do rąk pracownic, które zostały przeznaczone do zwolnienia. To grupa 16 kobiet, które od kilkunastu , a nawet kilkudziesięciu lat pracowały przy linii produkcyjnej w Browarze. Kiedy firma kupiła nowe linie technologiczne, panie zostały przesunięte do magazynu i dowiedziały się, że zostaną zwolnione z pracy.
W obronie kobiet wystąpiły związki zawodowe, o ponowne przemyślenie konieczności zwolnień prosił też podczas spotkań z władzami Browaru prezydent Łomży Mieczysław Czerniawski.
Niestety, 16 stanowisk pracy nie udało się obronić.