Łomżyński ŁKS pewnie pokonał dziś na własnym obiekcie Zatokę Braniewo 3:0 w 8. kolejce III ligi. Tym razem biało-czerwoni nie mieli większych problemów z przeciwnikiem, martwi tylko frekwencja na trybunach i doping kibiców.
Gospodarzom w 29. minucie dał prowadzenie świetnie spisujący się dzisiaj Patryk Szymański. Po podaniu Roberta Cychola lewą stroną boiska zawodnik minął dwóch obrońców gości, zaś Łastówka, bramkarz z Braniewa, nie popisał się interwencją i padła pierwsza bramka.
Pięć minut później po podaniu Kacprzyka Michał Hryszko z pierwszej piłki przelobował bramkarza, a ten nawet nie zareagował, było już 2:0.
Na początku pierwszej połowy łomżanie przeprowadzili kilka zgrabnych akcji, swoje szanse mieli kolejno Szymański (49”), Hryszko (51”i 61’), Laskowski (60”). Później jednak łomżyński zespół został zepchnięty na swoją połowę, broniąc się przed atakami gości. Od 72. minuty graliśmy w osłabieniu, z boiska po dwóch żółtych kartkach m.in. za dyskusje z arbitrem musiał zejść Tarnowski.
Wynik spotkania na 3:0 ustalił tuż przed końcem spotkania Marcin Gałązka, który uderzając z rzutu wolnego znalazł lukę w murze ustawionym przez rywali.
W ferworze walki kontuzji doznał kolejny nasz zawodnik Artur Trzaska, którego musiano odwieść do szpitala. Nie jest to zapewne najlepsza sytuacja przed czekającym nas za tydzień spotkaniem w Grajewie. Tamtejsza Warmia po ośmiu kolejkach zajmuje pierwsze miejsce w tabeli podlasko-warmińsko-mazurskiej trzeciej ligi.
Zapraszamy na WIDEORELACJĘ z meczu i konferencji trenerów.