Prawie godzinę trwała burzliwa dyskusja dotycząca powstania w naszym mieście Centrum Integracji Cudzoziemców. Finalnie radni przyjęli uchwałę sprzeciwiającą się utworzeniu placówki.
XII sesję Rady Miejskiej Łomży zgodnie z przewidywaniami zdominował temat Centrum Integracji Cudzoziemców. Na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni swój sprzeciw wyraziło wiele organizacji i liczni mieszkańcy miasta, którzy gremialnie podpisywali się pod protestami.
Na dzisiejsze obrady klub radnych "Mariusza Chrzanowskiego" zgłosił projekt uchwały, który miał oficjalnie w imieniu rady miasta wyrazić sprzeciw wobec planowanej inwestycji.
- Uważamy, że powyższe stanowisko jest konieczne w związku z tym, że pojawia się ogromny niepokój mieszkańców naszego miasta związany z podejmowaniem działań w sprawie uruchomienia takiego centrum. Uważamy, że jako samorząd miasta też powinniśmy wyrazić swoje stanowisko. My oczywiście w przesłanym projekcie uważamy, że powinien to być wyraźny sprzeciw przeciwko utworzeniu takiego centrum w Łomży. Wskazujemy oczywiście na argumenty związane z bezpieczeństwem naszych mieszkańców - powiedział prezydent Mariusz Chrzanowski.
Pośród radnych panowała zgoda co do zasadności uchwały. Pytania rodziła tylko skuteczność podjętych działań i czy w przyszłości pozwolą one zablokować podobną inwestycję w innym miejscu w Łomży. Radni podnosili również kwestię braku wsparcia ze strony parlamentarzystów i samorządowców związanych z naszym miastem.
- Jeśli dla pana marszałka Piorunka jedynym rozwiązaniem na to, że miasto się wyludnia i jest nas coraz mniej, jest przyjęcie imigrantów, no to życzę mu powodzenia. My raczej oczekujemy wykonywania działań wobec nas, tutaj, żebyśmy mogli się rozwijać, żebyśmy mogli funkcjonować. To samo dotyczy się pani poseł Alicji Łepkowskiej-Gołaś czy pana ministra Stefana Krajewskiego. Za każdym razem podkreślają, że są z Ziemi Łomżyńskiej, z Łomży i dziś ich tu nie widzę. Nie widzę ich stanowiska, nie widzę ich działań- powiedział radny Piotr Modzelewski.
Podobne odczucia mieli inni przemawiający.
- Stanowisko Pana Jacka Piorunka, Członka Zarządu Województwa Podlaskiego wypowiedziane podczas wywiadu w Radiu Nadzieja w dniu 14.02.2025 jakoby imigranci, którzy trafią do Łomży mieli być w jakiś sposób segregowani pod kątem chęci podejmowania pracy i integrowania się z naszym społeczeństwem oraz, że mogą być lekarstwem na wyludnianie się Łomży jest jawną kpiną z nas mieszkańców Łomży i szczytem hipokryzji, żeby nie powiedzieć głupoty- wtórował mu radny Andrzej Grzymała.
Pomysł budowy CIC bulwersuje też niektórych mieszkańców, którzy licznie przyszli na sesję, aby wyrazić swoje demokratyczne zdanie.
- Nie zgadzam się z głosami niektórych radnych, że my nie możemy nic z tym zrobić jako miasto, jako mieszkańcy, bo uważam, że możemy. Mamy swoich parlamentarzystów i nie tylko parlamentarzystów. To jest temat, który jest kością niezgody we wszystkich miastach, w których te centra mają powstać. Tylko ludzie muszą się obudzić i zobaczyć, zdać sobie sprawę z zagrożeń, które takie centra niosą- powiedział Marcin Grodzki, przedstawiciel prosestujących mieszkańców.
Zrządzanie emocjami
- Stanowisko radnych nie ma wpływu na to czy CIC w Łomży powstanie czy nie. Nie leży to w kwestii radnych i prezydenta. Jest więc podgrzewanie tematu, sprzeciw, ale nie ma działań które realnie odpowiadałyby na potrzeby osób mieszkających w Łomży, w tym potrzebę bezpieczeństwa - podmiot, który miał realizować projekt CICu wycofał się. Czyli Państwo Radni mają wiedzę, że CIC nie powstanie w Łomży, ale mimo wszystko fantazjują o „sprowadzaniu cudzoziemców do Łomży” - komentuje sprawę Kamil Kamiński, psycholog znany z wieloletniej działalności w Fundacji Ocalenie, w sprawie Centrum Integracji Cudzoziemców.