To jeszcze nie koniec zawirowań w podlaskich strukturach PiS. Po zawieszeniu europosła Krzysztofa Jurgiela w prawach członka partii i jego głośno wyrażanym sprzeciwie odnośnie decyzji prezesa Jarosława Kaczyńskiego nadszedł czas na kolejny etap tego „konfliktu”. Sasin tłumaczy się z utraty władzy w sejmiku województwa podlaskiego przez PiS, co prawdopodobnie stanowiło przyczynę bez mała wykluczenia Jurgiela z partii, a Jurgiel „grozi” złożeniem pozwu do sądu.
Po zawieszeniu w dniu 16 maja europosła Krzysztofa Jurgiela w prawach członka PiS sytuacja w strukturach partii jest coraz bardziej dynamiczna. Nagłe, ale bardzo wymowne postanowienie Kaczyńskiego wywołało ogromne poruszenie przede wszystkim na podlaskiej scenie politycznej, a u samego zainteresowanego wielkie zdziwienie. W rozmowie z Polsat News Jurgiel nie krył zaskoczenia całą sytuacją, a decyzję prezesa określił mianem niepoważnej i niewiążącej ze względu na sposób jej przekazania.
Jak już powszechnie wiadomo najbardziej prawdopodobną przyczyną zawieszenia europosła jest jego domniemany – według informacji posiadanych przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego udział w rozmowach z dwoma członkami PiS, którzy wsparli ugrupowanie koalicji rządowej w trakcie wyboru nowego przewodniczącego sejmiku oraz zarządu regionu, a tym samym doprowadzili do utraty większości przez PiS. Korzystnej sytuacji dla aktualnej opozycji miał jednak strzec – i tak się deklarował Jacek Sasin - Przewodniczący Zarządu Wojewódzkiego w Województwie Podlaskim.
Po „upadku bastionu” władze Prawa i Sprawiedliwości z pewnością poświęciły dużo uwagi przyczynie zaistniałej sytuacji. Sam fakt głośno nazywanej w mediach „zdrady” był dla PiS oczywisty, chociaż nie przez wszystkich nazywany zdradą był. Sporo uwagi poświęcono także osobom, które mogły się do tego przyczynić – z pominięciem samego Jacka Sasina, któremu nie udało się jednak spełnić artykułowanej przed pierwszą sesją Sejmiku Wojewódzkiego Podlaskiego deklaracji. Wiele osób podkreśla, że „kozłem ofiarnym” w tym momencie stał się właśnie Krzysztof Jurgiel, którego prezes postanowił natychmiastowo „ukarać” za domniemaną nielojalność. Jurgiel z zawieszeniem w prawach członka PiS ewidentnie się nie zgodził, za to Sasin odnosząc się do sprawy dosadnie napisał na platformie X:
- Nie chciałem szeroko komentować sprawy zawieszenia Krzysztofa Jurgiela w PiS dla dobra naszej formacji i nadal nie zamierzam tego robić. Ale po jego dzisiejszej wypowiedzi przypominam tylko, że to nie nieudolność przy budowaniu większości zawiniła, bo negocjacje wyglądały bardzo obiecująco, tylko zdrada dwóch osób ściśle związanych z Krzysztofem Jurgielem i to w chwili kiedy to on sam nie znalazł się na listach do Parlamentu Europejskiego. Niech każdy sam wyciągnie z tego wnioski.
Reklama
Europoseł Krzysztof Jurgiel systematycznie zaprzecza wszelkim doniesieniom na swój temat w kwestii bezpośredniego przyczynienia się do utraty władzy przez PiS w sejmiku. Będąc gościem w programie „Graffiti” w stacji Polsat News kilkukrotnie podkreślał swoje zaskoczenie i zażenowanie faktem przypisywania mu rzeczy, których się nie dopuścił. Jurgiel zapowiedział także złożenie pozwu cywilnego przeciwko prezesowi Kaczyńskiemu, liderowi partii jeśli nie zmieni się nic w jego narracji.
Podsumowując – przepychanka trwa.