W środę (27 maja) na Starym Rynku w Łomży odbyło się spotkanie ze Sławomirem Mentzenem. Jeden z najpopularniejszych polskich polityków, lider Konfederacji, odpowiadał na pytania mieszkańców miasta. Nie zabrakło pytań dotyczących ważnych spraw krajowych i lokalnych.
Sławomir Mentzen, lider Konfederacji, odwiedził Łomżę w ramach swojej trasy „Zapytaj Mentzena”. Spotkanie z mieszkańcami miasta miało formę „Q&A”. Mentzen odpowiadał na pytania zadawane przez uczestników. Na spotkanie ze Sławomirem Mentzenem na Starym Rynku przyszło ponad 300 osób. Dominowała młodzież i mężczyźni.
Dla przypomnienia, podczas ubiegłorocznych wyborów prezydenckich, Sławomir Mentzen zdobył w Łomży 4244 głosy (15,09 proc. poparcia), zajmując trzecie miejsce. Najwięcej miał ich obecny prezydent RP Karol Nawrocki (11006). Drugi był Rafał Trzaskowski (7241).
Mentzen o wojnie w Polsce. "Nikt nie wypuści mężczyzn"
Dominował temat małych przedsiębiorstw i bezpieczeństwa. To kluczowe sprawy dla mieszkańców, zważywszy, że Łomża to miasto poniżej stu tysięcy mieszkańców, a na dodatek leży w północno-wschodniej Polsce, stosunkowo blisko granicy z Rosją, Białorusią i Ukrainą. Im dalej na wschód, tym poczucie zagrożenia wybuchem wojny jest większe.
- Nie podoba mi się ta narracja, że w razie zagrożenia trzeba spakować plecak i uciekać. Jeżeli dojdzie do wybuchu wojny, będzie dokładnie to samo, co na Ukrainie. Nikt z Polski mężczyzn nie wypuści. To nie wchodzi w grę. To jest w planach naszego wojska, że od razu zamykamy granice i nie ma opcji wyjazdu – mówił Sławomir Mentzen.
Reklama
Mentzen o polskich przedsiębiorcach: "Są regularnie zwalczani"
Łomżanie pytali Mentzena m.in. o pomysły na to, jak zatrzymać młodzież, chcącą opuścić kraj w celach zarobkowych. Według lidera Konfederacji, receptą jest powstawanie dużych, polskich firm.
– Nie możemy być tylko tanią montownią dla zagranicznych korporacji. Nie możemy pracować tylko w sieciówkach. Sami musimy wytwarzać dobrobyt – mówił Mentzen
Lider Konfederacji zarzucał poprzednim rządom, że „robiły wszystko, aby dobrze w Polsce było tylko dużym, zagranicznym korporacjom”.
- Duże zagraniczne firmy płacą u nas niskie podatki, a regulacje są pisane pod nich. A mniejsi polscy przedsiębiorcy są regularnie zwalczani – oburzał się Mentzen.
Tak Mentzen chce rozwijać mniejsze miasta
Łomżanie pytali lidera Konfederacji, jaki ma pomysł na rozwój mniejszych miast.
- W małych miejscowościach problem jest przede wszystkim z brakiem dobrze płatnej pracy i dlatego ludzie wyjeżdżają do dużych miast – powiedział Mentzen.
Polityk dodał, że w Polsce jest 5 miejsc, gdzie tworzy się dużo miejsc pracy. Są to: Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań i Trójmiasto.
- „Wielka piątka” wysysa miejsca pracy i ludzi. To się nie zmieni, jeśli przestaniemy preferować wielkie korporacje z dużymi biurowcami w tych miastach. Wszędzie w Polsce zamykają się małe firmy - mówił Mentzen.
Sławomir Mentzen nie zna prezydenta Łomży
Nie zabrakło też pytań zaskakujących, jak np. to o ulubionego… Pokemona polityka. Padło też pytanie o opinię na temat Mariusza Chrzanowskiego, prezydenta Łomży.
– Nie znam człowieka – odpowiedział krótko poseł.
Publiczność nagrodziła Mentzena brawami, gdy ten w ostrych słowach skrytykował ustawę o emeryturach dla artystów, a także gdy mówił o przepisach dotyczących ochrony koniecznej.
- Będziemy dorzucać się na emerytury dla „nierobów”, którzy nie potrafili sprzedać swojej usługi. Będziemy dorzucać się do Jasia Kapeli, który układa jakieś wierszyki i pisze obraźliwe piosenki – grzmiał Mentzen.
- Jeśli ktoś broni siebie, swojej rodziny i dobytku przed bandytą, musi się zastanawiać, czy nie przesadzi z obroną konieczną. Każdy ma prawo do obrony i użycia każdego dowolnego przedmiotu. To bandzior musi się bać, a nie my! Powiem więcej, jeśli ktoś zabije bandytę w obronie koniecznej, powinien dostać za to medal! – argumentował lider Konfederacji.
Reklama
Kiedy już Sławomir Mentzen skończył odpowiadać na pytania, nie zabrakło tradycyjnych w takich przypadkach zdjęć.