Szykuje nam się uderzenie gorąca albo uderzenie upału. Najbliższe dni zapowiadają się bardzo ciepło. Niestety, bardzo wysoka temperatura nie oznacza, że pogoda będzie stabilna. Już jutro nad niemal całą Polską przejdą burze.
Według wyliczeń modelu meteorologicznego na niedzielę, najniższą temperaturę odnotujemy na północnym zachodzie Polski: 17 stopni Celsjusza. Najcieplej natomiast będzie w Małopolsce. W tym rejonie na termometrach zobaczymy aż 29 st. C. W Warszawie odnotujemy 27 st. C.
Taka pogoda w naszym regionie będzie dopisywać zaledwie przez kilka dni. Od niedzieli, 29 kwietnia, do wtorku 1 maja ma być słonecznie i ciepło. Temperatura ma wynosić ok. 21 stopni. Z kolei już w środę możemy spodziewać się załamania pogody. Będzie pochmurno i deszczowo. Dodatkowo temperatura spaść może do ok. 15 stopni.
