Suche statystyki z Izby Administracji Skarbowej rzadko budzą żywsze emocje, ale tym razem za kolumnami liczb kryje się coś znacznie ważniejszego – konkretne pieniądze, które zamiast utonąć w centralnym budżecie państwa, zostaną na miejscu i pomogą realnym ludziom. Mieszkańcy naszego województwa rozliczyli swoje PIT-y za 2025 rok i, jak się właśnie okazało, padł absolutny, historyczny rekord. Organizacje Pożytku Publicznego (OPP) dostaną z naszego regionu potężny zastrzyk gotówki: blisko 61 milionów złotych. Jednak to, co wydarzyło się w samej Łomży, całkowicie wymyka się standardowym podsumowaniom.
Kiedy myślimy o odpisie 1,5%, przed oczami mamy zazwyczaj drobne kwoty – kilkadziesiąt, może kilkaset złotych dorzucone przy okazji rocznych formalności. W Łomży ktoś postanowił jednak zagrać w zupełnie innej lidze. Jeden z lokalnych podatników przekazał na rzecz wybranej organizacji prawie 69 tysięcy złotych.
To najwyższy jednorazowy odpis od jednej osoby w całym województwie podlaskim. Żaden Białystok, żadne Suwałki – to właśnie w łomżyńskim urzędzie skarbowym padł ten spektakularny wynik. Taka kwota to dla niejednego lokalnego stowarzyszenia czy fundacji fundusz pozwalający na przetrwanie trudnych miesięcy, opłacenie kosztownych rehabilitacji czy zakup sprzętu ratującego zdrowie.
Ktokolwiek śledzi nasz portal regularnie, ten pewnie nie przeciera oczu ze zdumienia. Zaledwie kilka dni temu pisaliśmy przecież o ogólnym przebiegu kampanii PIT w regionie i już wtedy Łomża zdominowała finansowe nagłówki. Przypomnijmy tamte fakty, bo bez nich trudno zrozumieć fenomen tegorocznej hojności:
Kiedy duże pieniądze krążą na lokalnym rynku, ustawowe 1,5 procenta przestaje być symbolicznym datkiem, a staje się realną, potężną siłą.
Skarbówka wyliczyła, że gdyby absolutnie każdy, kto miał w tym roku podatek do zapłacenia, zdecydował się uzupełnić odpowiednią rubrykę w swoim zeznaniu, do organizacji trafiłoby 65 milionów złotych. Mieszkańcy regionu wykazali się jednak ogromną czujnością i nie zmarnowali niemal żadnej okazji – oddaliśmy potrzebującym 93,8% całej możliwej puli.
Te pieniądze nie idą na abstrakcyjne cele. Finansują leczenie dzieci, rozwój talentów młodzieży, ratowanie zabytków czy pomoc lokalnym schroniskom dla zwierząt. Zamiast zasilać ogólny budżet państwa, zostają tam, gdzie decydują sami podatnicy.
W tym roku w całym województwie na ten krok zdecydowało się 430 tysięcy podatników. To o 22 tysiące osób więcej niż rok wcześniej, co najlepiej pokazuje, że chęć pomagania staje się naszym nawykiem. Od 2004 roku, kiedy po raz pierwszy dostaliśmy prawo decydowania o choćby jednym procencie naszego podatku, z kieszeni Podlasian do OPP trafiły już łącznie 424 miliony złotych. Łomża dopisała w tym roku do tej historii wyjątkowo głośny i hojny rozdział.
