Kilkadziesiąt milionów złotych potrzebuje pilnie Energetyka Cieszyńska, aby mieszkańcy śląskiego miasta nie obawiali się o ciepłe kaloryfery nadchodzącej zimy. Nie będzie to możliwe, jeśli do porozumienia nie dojdą wspólnicy spółki - miejski samorząd oraz Tauron Ciepło - ocenia Tomasz Elżbieciak z portalu wysokienapiecie.pl, który wziął pod lupę trudną sytuację w cieszyńskiej Energetyce w artykule „To może być pierwszy bankrut z powodu cen węgla i CO2”.
Choć wakacje zbliżają się do półmetka, a do sezonu grzewczego pozostały nieco ponad dwa miesiące, to rzeczywistość zaczyna brutalnie weryfikować optymistyczne zapowiedzi rządu dotyczące wypełnienia węglowej luki.
Import milionów ton węgla z innych kierunków i dostarczenie go odbiorcom na terenie całej Polski w tak krótkim czasie było oceniane przez energetyków jako karkołomny pomysł pod względem handlowym, jak i przede wszystkim logistycznym. Nie pozwala bowiem na to przepustowość zarówno terminali węglowych w polskich portach, jak i możliwości transportu kolejowego.
Obecnie problemem jest więc nie tylko to, że węgiel dla klientów indywidualnych i ciepłownictwa podrożał kilkukrotnie, ale również jego dostępność. Niestety obawy branży energetycznej, związane szybkim wprowadzeniem przez polski rząd embarga na rosyjski węgiel – bez uprzedniej głębszej analizy skutków – stały się faktem.
Choć Tauron Ciepło posiada ponad 55 proc. udziałów, a pozostałe należą do miasta Cieszyn, to jednak samorząd ma uprzywilejowane udziały, które dają mu ponad 58 proc. głosów na zgromadzeniu wspólników.
Tauron nie mając decydującego głosu w spółce nie chce brać na siebie odpowiedzialności za losy Energetyki Cieszyńskiej, mimo możliwości finansowych oraz potencjału przynależnego jednej z największych firm ciepłowniczych w Polsce. Z kolei samorząd nie ma zaplecza finansowego i kompetencyjnego, ale miejskim włodarzom trudno pozbyć się roli gospodarza na własnym podwórku.
– W tej całej sytuacji na końcu jako winnego można wskazać rząd, który zamiast przeznaczać wszystkie środki pozyskiwane ze sprzedaży uprawnień CO2 na transformację energetyczną, w tym sektora ciepłowniczego, wydawał je na inne cele. Ponadto samorządy są systematycznie pozbawiane dochodów przez zmiany podatkowe, co jeszcze bardziej ogranicza ich możliwości przeprowadzenia transformacji spółek ciepłowniczych – ocenił poseł Przemysław Koperski, który w temacie Energetyki Cieszyńskiej interweniował już u władz miasta i zarządu Taurona Ciepło. Zamierza też zainteresować sprawą większe grono parlamentarzystów.
Reklama
– Cieszyn to pierwszy jaskrawy przypadek sytuacji w branży ciepłowniczej. Bez wątpienia wkrótce będziemy świadkami podobnych historii w innych miastach – podsumował.
Więcej na temat trudnej sytuacji Energetyki w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl.