Zakupy w niedzielę mają tak samo dużą liczbę zwolenników, jak i przeciwników. Wynika to z faktu, że w tej kwestii po dwóch stronach barykady stają najczęściej ci, którzy chcą z tej opcji skorzystać kontra te osoby, które muszą taką alternatywę zapewnić. Chociaż jeszcze jakiś czas temu liczbę handlowych niedziel mocno ograniczono, sytuacja może się niebawem zmienić.
Zgodnie z ustawą o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz inne dni, która weszła w życie 1 marca 2018 r., na cały rok kalendarzowy przypada zaledwie siedem niedziel handlowych. W roku 2024 są to:
Ilość ta jest mocno ograniczona, co wynika przede wszystkim właśnie z wprowadzenia zmian w przepisach, ale także z coraz to głośniej artykułowanych potrzeb pracowników sklepów i galerii handlowych. Oczywistym jest przecież, że gdy zdecydowana część osób korzysta z tzw. niepracującej niedzieli, oni wykonują swoje zawodowe obowiązki, nie mając nawet czasem szansy na skorzystanie z wolnych chwil, które de facto też im się należą, a tym bardziej w weekend.
To, co od 2018 roku uległo znacznemu ograniczeniu, może jednak wkrótce się zmienić za sprawą poselskiego projektu ustawy, który złożony w marcu br. trafił już do pierwszego czytania. W normalnych warunkach uchwalenie ustawy i wejście jej w życie nie stanowiłoby żadnego problemu. Realnie trzeba jednak liczyć się z wetem prezydenta, który już dawno zapowiedział swój sprzeciw wobec wszelkich zmian w zakazie handlu w niedzielę, a prezydenckiego weta w Sejmie odrzucić się niestety nie uda. Sytuacja może tym samym przedłużyć się aż do jesieni następnego roku, czyli do zakończenia kadencji Andrzeja Dudy.
Zgodnie z przygotowany projektem handel byłby zakazany tylko w dwie niedziele w miesiącu, konkretnie w pierwszą i trzecią. Dodatkowo przewiduje on szczególny tryb ustalania liczby niedziel handlowych w marcu lub w kwietniu oraz w grudniu, a więc poprzedzających Wielkanoc i Boże Narodzenie. Wszystko to sprawia, że z 52 lub 53 niedziele, które występują w rocznym kalendarzu, zakaz handlu obejmował będzie tylko „mniejszą połowę”.
Opracowany projekt to krótka i prosta nowelizacja, za której wejście w życie trzyma kciuki ogromna rzesza osób. Przygotowany dokument ma przede wszystkim zagwarantować wolny dzień od pracy handlowcom oraz podwójną stawkę za pracę w niedzielę wszystkim pracownikom.