Reklama

Do apteki najlepiej z zaświadczeniem

02/01/2012 06:01

22 apteki zawarły w Łomży umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia na realizaję recept refundowanych. W aptekach tych, nawet jeśli dostaniemy od lekarza receptę z pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ", farmaceuta musi sprzedać nam zapisane lekarstwo. Niestety- jeśli lek refundowany jest w kilku odpłatnościach, apteka musi naliczyć nam najwyższą cenę. W dodatku idąc do apteki, musimy zabrać ze sobą zaświadczenie, że mamy prawo do opieki zdrowotnej!

Mieszkańcy regionu dostają już od lekarzy pierwsze recepty z pieczątką "Refundacja do decyzji NFZ". W ten sposób medycy protestują przeciw obowiązującej od 1. stycznia ustawie refundacyjnej, która zakłada, że lekarze mają na recepcie wpisać, czy pacjent ma prawo do refundacji, a jeśli tak- to w jakiej wysokości.

Niestety, forma protestu, opracowana przez lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim, najbardziej uderza w pacjentów.

Jeśli na recepcie brakuje identyfikatora oddziału NFZ, to farmaceuta musi sprawdzić, czy jesteśmy ubezpieczeni. Pacjenci są zaś zobowiązani mieć przy sobie odpowiedni dokument, np. potwierdzenie opłacenia składek zdrowotnych.
Jeśli dokumentu nie dostarczymy, za lekarstwo będziemy musieli zapłacić 100 proc. jego ceny.

Komunikat, umieszczony na stronie podlaskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia informuje także, że jeśli na recepcie nie ma informacji o odpłatności refundowanego leku, a ten występuje w kilku odpłatnościach, apteka powinna nam go sprzedać po najwyższej cenie.

Umowę na realizację recept na lekarstwa refundowane podpisało w Łomży 22 apteki. W całym województwie podlaskim jest ich blisko 400. Ich wykaz można znaleźć na stronie podlaskiego oddziału NFZ: http://www.nfz-bialystok.pl/skladzik/ogloszenia/2011/apteki_31_12_2011.pdf

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości