Dwie oferty dla osób z wykształceniem wyższym, kilka ze średnim i ponad dwadzieścia dla osób z wykształceniem zawodowym- to wszystko, co w tej chwili może zaproponować bezrobotnym Powiatowy Urząd Pracy w Łomży. Chociaż do urzędu miesięcznie zgłaszanych jest zwykle ponad sto ofert, znalezienie pracy nie należy do najłatwiejszych? Dlaczego? Zdaniem specjalistów, pracodawcy najlepsze oferty pracy wolą przekazać w ogłoszeniach (w internecie i w prasie). Dlatego jeśli chcesz znaleźć ciekawą, rozwojową i dobrze płatną pracę, poszukaj jej na własną rękę!
W styczniu do łomżyńskiego PUP okoliczni pracodawcy zgłosili 102 oferty pracy, w kwietniu 105. Co miesiąc część z nich zostaje niewykorzystana. Tylko pod koniec kwietnia w urzędzie pozostało 37 ofert. Bezrobotni uważnie śledzący pojawiące się ogłoszenia, zauważają jednak, że do PUP zgłaszają się ciągle ci sami pracodawcy.
- Większość ofert pracy "zalega" po kilka miesięcy. Żyjemy w mieście stosunkowo małym, opinia o wielu firmach jest dobrze znana mieszkańcom, a w większości to właśnie ci nie najlepsi pracodawcy szukają pracowników przez urząd- dzieli się swoimi obserwacjami Michał, 30-latek z Łomży. - Nowych ofert jest stosunkowo niewiele.
Zdaniem specjalistów, urzędy pracy nie są najlepszym pomysłem na znalezienie satysfakcjonującego zatrudnenia. Pracodawcy unikają bowiem korzystania z tego typu pośrednictwa.
- Trwa to za długo, a pośredniaki mają archaiczne struktury i za dużo dokumentów do wypełnienia- twierdzi Dominika Staniewicz z Business Center Club.
Znacznie lepsze rezultaty przynosi poszukiwanie pracy w internecie, szczególnie na stronach temu poświęconych (pracuj.pl czy pl.jobrapido.com) oraz na stronach internetowych firm, w których chcielibyśmy pracować (w zakładce "praca"). Zdaniem doradców zawodowych, dobrze sprawdza się też szukanie zatrudnienia przez znajomych, z polecenia.