Kierowca ciężarowego MAN-a, należącego do jednej ze spółdzielni mleczarskich z regionu, doprowadził wczoraj w Łomży do kolizji z innym samochodem, po czym nie zatrzymując się pojechał dalej. Mężczyznę odnaleźli i zatrzymali policjanci. Za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym stracił prawo jazdy.
Wczoraj około godz. 15.40 na skrzyżowaniu ul. Sikorskiego z Kierzkową doszło do kolizji ciężarówki marki MAN należącej do jednej ze spółdzielni mleczarskich z regionu i osobowej mazdy. Jak wynika z relacji policjantów, 23-letni kierujący samochodem ciężarowym, jadąc ulicą Sikorskiego w dół, w kierunku mostu Hubala, na skrzyżowaniu z ulicą Kierzkową podjął manewr wyprzedzania samochodu osobowego. Kierowca zignorował przy tym kilka znaków drogowych, a ponadto pod koniec manewru, który miał miejsce bezpośrednio przed przejściem dla pieszych, zajechał drogę wyprzedzanej maździe i doprowadził do bocznego zderzenia aut. Następnie, nie zatrzymując się, oddalił się z miejsca zdarzenia, po prostu jadąc dalej w swoją trasę.
Policjanci, którzy dysponowali danymi ciężarówki, dość łatwo namierzyli jej kierowcę i po około godzinie zatrzymali go. Z uwagi na stworzenie bezpośredniego zagrożenia w ruchu drogowym zatrzymali mu uprawnienia do kierowania pojazdami i zostanie on skierowany sprawdzenie kwalifikacji.
Obaj kierowcy byli trzeźwi. Na miejsce zdarzenia przyjechała karetka pogotowia ratunkowego, ale nikt z jego uczestników nie wymagał pomocy medycznej.
Ukaraniem sprawcy kolizji i oceną jego zachowania bezpośrednio po zdarzeniu zajmie się sąd.