Reklama

Dwa miesiące aresztu za atak w Woli Zambrowskiej. Przyjechał z Lubelskiego protestować gnojowicą [VIDEO i FOTO]

12/01/2026 13:04

Tłumaczenie o „formie protestu” nie przekonało śledczych ani sądu. 35-latek, który przyjechał z województwa lubelskiego, by wylać gnojowicę i grozić rodzinie wiceministra Stefana Krajewskiego, najbliższe dwa miesiące spędzi za kratkami.

Wydarzenia w Woli Zambrowskiej (gmina Zambrów) przybrały obrót, którego sprawca prawdopodobnie się nie spodziewał. Mężczyzna, który w miniony piątek urządził chuligański rajd pod prywatną posesję wiceszefa resortu rolnictwa, nie odpowie jedynie za wykroczenie czy zanieczyszczenie terenu. Sąd Rejonowy w Zambrowie podjął decyzję o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego.

Mężczyzna przyznał się do wylania nieczystości. Tłumaczył policjantom, że była to jego forma protestu – relacjonują funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie.

Reklama

Szybko okazało się jednak, że nie chodzi tu tylko o wylane fekalia. Mundurowi ustalili, że agresor kierował groźby karalne zarówno pod adresem funkcjonariuszy publicznych (ministrów rządu), jak i osób znajdujących się bezpośrednio na posesji oraz ich najbliższych.

Prokuratura Rejonowa w Zambrowie zawnioskowała o tymczasowe aresztowanie, argumentując to nie tylko wysoką szkodliwością czynu, ale przede wszystkim realnym zagrożeniem dla życia i zdrowia pokrzywdzonych.

Sąd przychylił się do tego wniosku. Zastosowano wobec 35-latka dwumiesięczny areszt.

Reklama

Mężczyzna usłyszał już zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz znieważenia funkcjonariuszy publicznych. Nie przyznał się do winy, utrzymując narrację o politycznym happeningu. Za te przestępstwa Kodeks karny przewiduje karę nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Śledczy badają jeszcze jeden wątek sprawy. Wciąż nie ma pewności, co dokładnie znajdowało się w zbiorniku typu mauzer, oprócz widocznych nieczystości.

Policjanci ustalają, czy nieczystości wylane przed posesją mogły spowodować zagrożenie dla życia lub zatrucie środowiska – informuje policja.

Reklama

Próbki substancji trafiły do badań laboratoryjnych. Jeśli wyniki wykażą obecność toksycznych substancji, lista zarzutów dla „turysty” z Lubelszczyzny może się jeszcze wydłużyć.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/01/2026 13:10
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości