Reklama

[FOTO] 0-3 na zakończenie ligi

14/04/2013 07:24

0:3 przegrały pingpongistki AZS-u PWSIiP w ostatnim spotkaniu Ekstraklasy tenisa stołowego kobiet rozegranym w sobotę 13 kwietnia 2013 roku w Hali im. Olimpijczyków Polskich w Łomży. Winne było jednak nie tylko rozluźnienie po tym, jak przed tygodniem zapewniły one sobie utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej pokonując na wyjeździe Stellę Gniezno 3:1. Głównym powodem porażki było to, że dzisiejszymi rywalkami łomżanek była drużyna GLKS-u Nadarzyn czyli aktualne wicemistrzynie Polski, mające w swoim składzie m.in. Mistrzynię Polski Antoninę Szymańską.

To właśnie rywalizacja pomiędzy Szymańską a Magdaleną Sikorską była prawdziwą ozdobą sobotniego meczu. Zawodniczki stoczyły pięciosetowy bój, w którym lepsza okazała się tenisistka gości. Wcześniej jednak przy stole stanęły Dong Rui Fang i Yi Bin Shen. Pierwszego seta Chinka z Nadarzyna gładko wygrała 11:4 rozbijając wręcz Fang. Ta jednak pokazała, że ma ogromne doświadczenie i kiedy już zapoznała się ze stylem gry przeciwniczki, poznała jej słabsze punkty, to w drugim secie Shen nie poszło już tak łatwo. Aby go wygrać musiała się nieźle namęczyć o czym świadczy wynik 12:10. Aby spotkanie nie zakończyło się w trzeciej partii, Fang musiała ją wygrać. I zrobiła to bez większych problemów 11:7. W czwartym secie musiała jednak ponownie uznać wyższość przeciwniczki, która pokazała dlaczego to ona a nie Fang jest w składzie wicemistrzyń Polski i wygrała 11:9. Pierwszy mecz, choć wyrównany, zakończył się jednak wynikiem 3:1 dla Shen i ekipa z Nadarzyna objęła prowadzenie.

Jako druga para przy stołach pojawiły się Magdalena Sikorska i Antonina Szymańska. Nieoczekiwanie w pierwszym secie Szymańskiej nie wychodziło prawie nic i gładko poległa 4:11. Drugi set to już jednak dużo lepsza gra Mistrzyni Polski, co jednak nie wystarczyło na dobrze wczoraj dysponowaną Sikorską, która ponownie wygrała, tym razem 12:10. Na więcej jednak łomżyńskiej zawodniczki nie było już dzisiaj stać. W trzecim i czwartym secie Szymańska pokazała dużą klasę dwukrotnie pokonując Sikorską po 11:4 i doprowadzając to tie breaka. Początek ostatniego seta zapowiadał, że łomżanka może jednak pokusić się o sprawienie dużej niespodzianki. Prowadziła ona już bowiem 5:1 i przy takim stanie seta zawodniczki zmieniły strony stołu. Niestety, po zmianie stron Grała już tylko Szymańska, która pozwoliła sobie na stratę już tylko dwóch punktów, sama zdobywając w tym czasie okrągłe dziesięć i wygrywając tie breaka 11:7, a cały mecz 3:2.

Reklama

Do trzeciego pojedynku wyszły Ren Bingran i Sandra Wabik. Pierwszy set to pokaz gry Żanki, która bardzo szybko zakończyła tę partię 11:5. To już jednak był kres jej możliwości tego dnia. W drugim secie, po wyrównanej grze to Wabik okazała się lepsza (15:13). Trzeci set przypominał pierwszy z tą różnicą, że tym razem to zawodniczka z Nadarzyna wygrała go 11:5. Aby mieć jeszcze szansę odwrócenia losów pojedynku, Żanka musiał wygrać seta czwartego. Trzeba przyznać, że była blisko osiągnięcia tego celu, ale nie pozwoliła jej wyraźnie widoczna, duża nerwowość w grze. Ostatecznie Ren Bingran przegrała tę partię 11:9 i całe spotkanie 3:1.

- Gry były dość równe, ale jednak ostatnie piłki należały do gości. Przegraliśmy 3:0 zasłużenie. Po prostu rywalki były od nas lepsze - krótko podsumował spotkanie Trener Wacław Tarnacki.

Reklama

AZS PWSIiP Wałkuscy Łomża - GLKS Nadarzyn 0:3

Dong Rui Fang - Yi Bin Shen 1:3 (4-11, 10-12, 11-7, 9-11)

Magdalena Sikorska - Antonina Szymańska 2:3 (11-4, 12-10, 4-11, 4-11, 7-11)

Bingran Ren - Sandra Wabik 1:3 (11-5, 13-15, 5-11, 9-11)

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości