Od remisu 27:27 rozpoczęły swoje występy w II lidze piłki ręcznej kobiet zawodniczki GUKS Dwójka Łomża. Podopieczne trenera Stanisława Niedbały podejmowały dzisiejszego popołudnia w hali im. Olimpijczyków Polskich zespół UKS Drwęca Lubicz. Łomżyńskie piłkarki dostarczyły wielu emocji licznie zgromadzonym kibicom, którzy przez siedem lat pozbawieni byli możliwości oglądania seniorskiej piłki ręcznej.
Drużyna "Dwójki" oparta została głównie na zawodniczkach, które debiutują w rozgrywkach seniorskich, wspartych kilkoma starszymi piłkarkami, które uczestniczyły w rozgrywkach II ligi w sezonie 2004/05.
- Wiadomo, że pierwszy sezon po takiej przerwie jest zawsze stracony. Nieważne czy ma się mocny czy słaby zespół. Na pewno będziemy w każdym meczu walczyć o zwycięstwo, ale rozsądek nakazuje ostrożność jeśli chodzi o wynik sportowy - mówił przed meczem trener "Dwójki" Stanisław Niedbała.
I dziewczęta, w swoim pierwszym ligowym spotkaniu walczyły bardzo ambitnie o każdą piłkę. Niewiele też zabrakło, by to spotkanie wygrały mimo, że do przerwy przegrywały pięcioma (12:17), a w pierwszej akcji po wznowieniu gry nawet sześcioma bramkami. Taka różnica (5-6 punktów) utrzymywała się do stanu 15:20. Wtedy to trzy gole pod rząd rzuciły łomżynianki, co pobudziło licznie zgromadzonych kibiców do mocniejszego dopingu. Sprawił on, że po chwili na tablicy wyników pojawił się remis 21:21.
22. bramkę jako pierwsze rzuciły przyjezdne, ale nie cieszyły się zbyt długo prowadzeniem, bo znów trzy gole pod rząd zdobyły zawodniczki "Dwójki". Dzięki temu w 49 minucie wyszły na dwubramkowe prowadzenie. Od tego momentu gra znów się wyrównała, a rywalki ponownie doprowadziły do remisu 24:24. Na trzy minuty przed końcem meczu na tablicy po raz kolejny widniało prowadzenie zespołu z Łomży 27:25 i kiedy wydawało się, że gospodynie mogą ten mecz wygrać, zawodniczki z Lubicza kolejny raz (w 60. min.) zdołały doprowadzić do remisu 27:27, który okazał się też końcowym wynikiem tego spotkania.
- Ten mecz od początku można było wygrać i to zdecydowanie. Niestety dziewczęta popełniły masę własnych, zupełnie niewymuszonych błędów i to zadecydowało o wyniku końcowym. Tak to jest, że kiedy gra się po długiej przerwie, a dziewczyny nie miały nawet żadnego sparingu, widać było dobitnie brak zgrania w zespole.Jeśli chodzi o poziom sportowy gra może nie była za ciekawa, ale sam mecz na pewno był bardzo emocjonujący - podsumował grę swoich podopiecznych Stanisław Niedbała.
Najskuteczniejszą zawodniczką w zespole z Łomży okazała się najmłodsza, 16-letnia zaledwie Amanda Szymborska, która zdobył 9 bramek. Oprócz niej gole dla swojej drużyny zdobywały: Elwira Jabłońska (6), Edyta Muszyńska (5), Wioleta Szczytkowska (4), Anna Sobolewska (2) i Aleksandra Petkowska (1).
Kolejny mecz GUKS Dwójka Łomża rozegra na wyjeździe z MTS Kwidzyn 17 lub 16 listopada. Przed własną publicznością natomiast łomżyńskie piłkarki zaprezentują się ponownie 1 lub 2 grudnia, a ich przeciwnikiem będzie UKS Vambresia - Worwo Wąbrzeżno.
GUKS Dwójka Łomża - UKS Drwęca Lubicz 27:27 (12:17)
GUKS Dwójka: Bałdowska Urszula, Ramotowska Martyna, Szczytkowska Wioleta, Ramotowska Anita, Jabłońska Elwira, Muszyńska Edyta, Walendziak Paulina, Szymborska Amanda, Petkowska Daria, Brzozowska Magdalena, Petkowska Aleksandra, Konert Aneta, Bandzul Ewelina, Zubrzycka Karolina, Sobolewska Anna