Mistrzyni Europy Agnieszka Winek z Warszawy czy łomżanka Aleksandra Zajkowska mająca na koncie wicemistrzostwo świata w karate kyokushin, to tylko dwa spośród wielu nazwisk utytułowanych zawodniczek i zawodników, którzy wzięli udział w zgrupowaniu karateków z klubów mazowieckich i podlaskich zrzeszonych w międzynarodowej organizacji karate IKO (Internation Karate Organization), które odbyło się w minioną niedzielę w Łomży.
Młodzicy, juniorzy i seniorzy uczestniczyli w dwóch treningach: kata, który odbył się przed południem i popołudniowym treningu kumite. Zajęcia poprowadził shihan Jan Gruba (5 dan) z Warszawskiego Klubu Kyokushin Karate. Było to już czwarte zgrupowanie zorganizowane w ramach cyklu przygotowań do Mistrzostw Europy, które w tym roku odbywać się będą w naszym kraju. Udział w nim wzięli zawodnicy i zawodniczki z dziesięciu klubów.
- Z mojej perspektywy takie zgrupowania mają ogromną wartość szkoleniową. Zawodnicy uczestniczący regularnie we wszystich takich seminariach wyraźnie podnoszą swój poziom sportowy. Dzieje się tak dzięki wymianie doświadczeń z zawodnikami innych klubów, a nawet samej możliwości sparingów z wieloma różnymi zawodnikami zamiast ciągle z tymi samymi ze swojego klubu. Z uwagi na to nasz klub postanowił nie tylko brać udział w zgrupowaniach organizowanych w innych miastach, ale również zaprosić tym razem innych do Łomży - wyjaśnia prezes Łomżyńskiego Klubu Karate sensei Dariusz Syrnicki.
W treningu kata wzięło udział 30 osób, które pod okiem shihan Jana Gruby, doskonaliły swoje umiejętności w zakresie układów. Shihan bardzo surowym i wymagającym okiem patrzył na to, co robią trenujący i korygował nawet najdrobniejsze niedociągnięcia, które jednak podczas Mistrzostw Europy mogą decydować o zajętym miejscu.
Na drugi trening - kumite - odbywający się w godzinach popołudniowych zgłosiło się aż 60 zawodników. Większość z dwie godziny trwających zajęć poświęcona została na walki sparingowe. Była to prawdziwa wymiana nie tylko doświadczeń, ale przede wszystkim ciosów. Walki nie były bowiem udawane, lecz prowadzone jak najbardziej na serio. Przewidzieli to organizatorzy, którzy zadbali o obecność na sali ratowników medycznych z Grupy Ratowniczej Nadzieja. Ich kilka interwencji nie było na szczęście spowodowanych groźnymi urazami, z pewnością jednak nie pełnili oni tylko roli widzów. Faktem jednak jest również to, że ze względu na zbliżające się Mistrzostwa Polski, niedzielne sparingi były nieco lżejsze niż zazwyczaj, aby uniknąć niepotrzebnych w okresie przedstartowym kontuzji. Sprzyjało to stosowaniu przez zawodników widowiskowych, choć niezbyt często wykorzystywanych w zawodach technik i ich doskonaleniu.
Kolejne zgrupowanie nasi karatecy będą mieli w 8 czerwca w Warszawie, kiedy to przygotowania do sierpniowych Mistrzostw Europy nabiorą już większego tempa.