Reklama

[FOTO] ŁKS jak Młoda Ekstraklasa

23/02/2013 18:21

Remisem 1:1 zakończył się rozegrany w piątkowy wieczór sparingowy mecz pomiędzy ŁKS-em 1926 Łomża a zespołem Młodej Ekstraklasy Jagiellonii Białystok. Prowadzone w szybkim tempie spotkanie mogło się podobać kilkudziesięciu osobowej grupie kibiców, którzy spragnieni oglądania swoich ulubieńców przybyli na sztuczne boisko przy ul. Zjazd.

Spotkanie rozpoczęło się od przewagi gości, którzy od początku ruszyli do ataków na bramkę Rafała Rakowieckiego. Trwało to kilkanaście minut, po czym ŁKS otrząsnął się i sam zaczął częściej zagrażać bramce przeciwnika. Przez niemal pełne 30 minut to ŁKS był stroną przeważającą, a biało-czerwoni długimi okresami czasu nie schodzili z połowy przeciwnika, który najwyraźniej gubił się przy tak wysokim pressingu. Taka gra przyniosła efekt w 40 min., kiedy jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Adrian Mleczek. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się wynikiem 1:0 dla gospodarzy, tuż przed polem karnym sfaulowany został jeden z zawodników Jagiellonii. Znakomitym uderzeniem nad murem popisał się Paweł Kossyk, który umieścił piłkę w siatce. Była to już 44 minuta i chwilę później zawodnicy obu drużyn zeszli na przerwę.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, od przewagi przyjezdnych. Mogli oni wykorzystać ten czas obejmując prowadzenie nawet dwiema bramkami, ale piłka, choć wpadała do bramki ŁKS-u, to jednak w obu przypadkach działo się to z pozycji spalonej strzelców i wynik nie uległ zmianie. Scenariusz tej części meczu był podobny, jak przed przerwą. Po okresie przewagi żółto-czerwonych do głosu doszli podopieczni trenera Mariusza Bekasa. Oni również mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale zabrakło skuteczności. Raz, po ciekawie rozegranym rzucie wolnym i strzale Przemysława Olesińskiego piłka trafiła w poprzeczkę, innym razem w sytuacji sam na sam dobrą interwencją wykazał się bramkarz Jagi. W efekcie sparing zakończył się wynikiem remisowym 1:1 i obaj szkoleniowcy uznali ten wynik za sprawiedliwy.

Reklama

- Był to bardzo pożyteczny sparing, mimo trudnych warunków. Chłopcy wybiegali to, wywalczyli. Trochę szkoda tylko, bo gdyby boisko było nieco mniej zmrożone, to jeszcze fajniej by to wyglądało - mówił po meczu trener Samuel Tomar.

- Mecz z obu stron był bardzo fajnym widowiskiem. Szybko rozgrywana piłka, jeden i drugi zespół operował nią po ziemi i to się podobało. Powoli zaczyna nam się ta kadra krystalizować i myślę, że nadchodzi ten czas kiedy będziemy grać z rywalami z naszego poziomu rozgrywkowego. Wtedy dopiero będzie taka rzetelna ocena na jakim etapie znajduje się zespół, który jest cały czas w budowie - podkreślił opiekun biało-czerwonych Mariusz Bekas.

Reklama

Kolejny sparing ełkaesiacy rozegrają w sobotę 2 marca o godzinie 14.00, a ich przeciwnikiem będzie ligowy rywal Płomień Ełk.

ŁKS 1926 Łomża - Jagiellonia Białystok (ME) - 1:1 (1:1)

Bramki: Mleczek (40) - Kossyk (44)

ŁKS: Rakowiecki - Bernatowicz, Tarnowski, Malinowski, Tadaj - Rydzewski, Cychol, Dzinikaszwili, Solecki - Mleczek, Laskowski.

W drugiej połowie zagrali także: Matlak, Ambrożewicz, Olesiński, Stachelski, Kiełczewski.

Jagiellonia (ME): Karpieszuk - Błoński, Waszkiewicz, Pawlik, Straus - Kowalewski, Malinowski, Łupiński, Pejović, Kossyk - Giełażyn.

Reklama

Na zmiany wchodzili: Radecki, Zawadzki, Drażba, Gajko, Hajto, Czaczkowski, Charkiewicz, Obyrtacz.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości