Dogrywki i rzutów karnych potrzeba był do rozstrzygnięcia kto jest lepszy w rozegranym dziś na stadionie miejskim w Łomży spotkaniu Reprezentacji Amatorów Podlaskiego ZPN oraz Warmińsko-Mazurskiego ZPN. Po regulaminowych 90 minutach i dogrywce wynik był bezbramkowy i o wszystkim musiały rozstrzygnąć rzuty karne. W tym elemencie lepsi okazali się zawodnicy Warmii i Mazur wygrywając 5:4.
W wyjściowym składzie drużyny z naszego województwa znalazło się dwóch zawodników ŁKS-u 1926 Łomża. Od początku spotkania na boisku znaleźli się Tomasz Bernatowicz i Daniel Kacprzyk i trzeba podkreślić, że obaj byli wyróżniającymi się zawodnikami na boisku. Po przerwie trenerzy podlaskiej kadry Artur Woroniecki oraz Krzysztof Zalewski zdecydowali również o wprowadzeniu trzeciego z ełkaesiaków - Macieja Malinowskiego.
Mecz nie był porywającym widowiskiem i toczony był raczej w sennej atmosferze. Piłkarze grali "na pół gwizdka" i kibice, którzy nie zdecydowali się na oglądanie tego meczu nie mają czego żałować. Trybuny były zresztą niemal zupełnie puste a mecz, oprócz kilku działaczy ŁKS-u i nowego trenera biało-czerwonych, obserwowało zaledwie kilkanaście osób.
Bezpośrednio po spotkaniu pierwszy trening pod wodzą nowego szkoleniowca odbyli piłkarze pierwszej drużyny ŁKS-u. Jutro, o godzinie 18.30, rozegrają oni "test-mecz", w którym udział weźmie również grupa testowanych przez trenera Krzysztofa Przytułę zawodników.
Wstępny zarys zespołu nowy szkoleniowiec musi mieć "w głowie" przed meczem rundy przedwstęnej Pucharu Polski, który odbędzie się na łomżyńskim stadionie 13 lipca. Przeciwnikiem biało-czerwonych w tym spotkaniu będzie drugoligowy Radomiak Radom. Jak już informowaliśmy, nowy trener ŁKS-u dostał rok by zbudować drużynę, która w kolejnym sezonie 2014/15 będzie miała za zadanie "realnie" walczyć o awans do II ligi.