W meczu rozegranym w środowe popołudnie na stadionie miejskim w Łomży reprezentacja Polski U-18 pokonała swoich rówieśników z Białorusi 1:0. Gola na wagę zwycięstwa zdobył w 20 minucie spotkania Karol Żwir. Mecz zaplanowany pierwotnie na godzinę 19.00 niemal w ostatniej chwili przełożony został na godz. 16.00. Zapewne to spowodowało, że frekwencja kibiców reprezentacji na łomżyńskim stadionie była bardziej niż niska. Szkoda, gdyż doping łomżyńskich fanów, podobnie jak w latach ubiegłych, pomógłby zapewne podopiecznym trenera Marcina Sasala w odniesieniu bardziej okazałego zwycięstwa.
Pierwsza połowa meczu zaczęła się dość sennie. Rozgrywane w wolnym tempie akcje nie mogły doprowadzić do groźnych sytuacji podbramkowych, a gra długimi fragmentami toczyła się w środku boiska. Nieliczne strzały na obie bramki nie stanowiły większego zagrożenia. Dopiero w 13 min. po dalekim wrzucie piłki z autu i przedłużeniu piłki głową groźny strzał na bramkę Polaków oddał Aleksandr Yanchenko. Napastnik gości trafił jednak tylko w boczną siatkę.
Trzy minuty później celnym strzałem na bramkę Białorusi odpowiedział Karol Żwir, ale piłka uderzona z 20 metrów w środek bramki nie sprawiła najmniejszego kłopotu Matvei Frackevichowi.
W 20 min. jednak zaspali obrońcy Białorusi i piłka wrzucona w pole karne z autu trafiła wprost na głowę Żwira, który bez problemu umieścił ją w siatce. Cóż, jeśli nie idzie w meczu, to trzeba wykorzystać stały fragment i tak właśnie zrobili Polacy.
Po stracie bramki reprezentacja Białorusi nie zmieniła swojego dotychczasowego, defensywnego nastawienia i Polakom wcale nie było łatwiej stwarzać sobie sytuacje. Żadnej też klarownej okazji do podwyższenia wyniku nie miała żadna z drużyn.
Drugą połowę podopieczni trenera Sasala rozpoczęli nieco lepiej. Gra w ataku pozycyjnym zaczęła wyglądać składniej, a dzięki grze z pierwszej piłki wzrosło też tempo rozgrywanych akcji. Do tego Polacy zaczęli stosować pressing i pod bramką gości co raz robiło się niebezpiecznie. Obrońcy Białorusi grali jednak bardzo uważnie i dopiero w 59 min., nie mogąc przedrzeć się z piłką bliżej bramki, na uderzenie z dystansu zdecydował się Piotr Azikiewicz. Po tym strzale piłka poszybowała jednak wysoko na bramką Frackevicha.
W 63 min. próbowali odpowiedzieć Białorusini, ale piłka skierowana w środek bramki została pewnie złapana przez Maksymiliana Stryjka, wprowadzonego w przerwie między słupki w miejsce broniącego w pierwszej połowie Mateusza Kuchty. Dwie minuty później niezłą okazję mieli z kolei Polacy. Do piłki, dośrodkowanej z rzutu wolnego przez Aleksandra Jagiełłę, najwyżej wyskoczył Paweł Dawidowicz, ale bramkarz Białorusi i tym razem był na posterunku.
Kolejna okazja na drugą bramkę dla Polaków pojawiła się w 70 min. Mocne dośrodkowanie z lewej strony próbował wykończyć strzałem Rafał Barzyc, ale piłka została nieczysto trafiona i w rezultacie w dość dużej odległości minęła bramkę gości.
W 71 min. miała miejsce najgroźniejsza sytuacja od początku meczu w polu karnym Polaków. W dużym zamieszaniu pod bramką Stryjka i po kilku zablokowanych strzałach, piłkę wybili polscy obrońcy, czym zażegnali niebezpieczeństwo.
W 84 min. groźnym strzałem sprzed pola karnego popisał się Adrian Cierpka, ale bramkarz Białorusi i tym razem sobie poradził. Natomiast dwie minuty później udaną interwencję zaliczył również polski golkiper, który zdołał obronić groźne uderzenie po ziemi Nikity Patsko.
Ostatecznie, po trzech doliczonych minutach, prowadzący spotkanie sędzia Jacek Małyszek zagwizdał po raz ostatni i mecz zakończył się zwycięstwem Polaków 1:0. Było to już szóste z rzędu zwycięstwo reprezentacji Polski U-18. Łomżyński stadion w dalszym ciągu jest zatem szczęśliwy dla młodzieżowych reprezentacji Polski.
- W porównaniu z meczami, które graliśmy z Ukrainą i z meczem z Czechami, który graliśmy ostatnio, wzięliśmy dwunastu nowych zawodników. Świadczy to o tym, że ten rocznik naprawdę mamy udany, jest dużo zawodników, to była też szansa między innymi dla Gracjana Horoszkiewicza, dla Olka Jagiełły, którzy nie brali udziału w tamtych meczach, na to, żeby dostać się do starszej reprezentacji. W U-19 mamy na początku czerwca drugą rundę eliminacji do Mistrzostw Europy, bardzo silną grupę i część już chłopców przejrzeliśmy pod tym kątem, żeby w tym meczu wystawić najlepszą jak się da drużynę. Sam mecz przebiegał tak, że Białorusini ustawili się na defensywę, pressing i to im się udawało. My graliśmy w pierwszej połowie dość wolno. W przerwie oczywiście rozmawialiśmy z zawodnikami, żeby zagrać troszeczkę więcej z pierwszej piłki, bo wolna organizacja gry, a też boisko nie zostało podlane, jakaś awaria nastąpiła chyba. W innym wypadku na pewno ta piłka szybciej by chodziła, byłoby lepiej dla widowiska. Trudno w ataku pozycyjnym się zorganizować, jeżeli mamy za sobą raptem dwa treningi, a niektórzy chłopcy grali ze sobą po raz pierwszy. W związku z tym mieliśmy problemy z organizacją gry. Natomiast wiadomo, że zrobiliśmy troszeczkę korekt w składzie, cztery zmiany w przerwie, żeby wszyscy chłopcy zagrali. W meczu zagrało dwóch bramkarzy z młodszych reprezentacji, ponieważ my też szukamy i na tym etapie zawodnicy, którzy się tam wyróżnili, dostają szansę w starszej reprezentacji, żeby się dalej rozwijać. No i napastnik Adam Buksa, który tu grał w pierwszej połowie, to również jest zawodnik z młodszej reprezentacji. Przejrzeliśmy około 70 zawodników przez ten okres dwumiesięczny, zagraliśmy sześć spotkań i sześć spotkań udało się wygrać. Wyniki oczywiście nie są najważniejsze, ale wyniki oczywiście budują atmosferę, że ci chłopcy chcą przyjeżdżać na reprezentację, chcą grać dla Polski i chcą zostawić zdrowie na boisku. Także z wyniku jesteśmy zadowoleni, z fragmentów gry na pewno tak, ale bardzo dużo jeszcze jest z tą reprezentacją do poprawy. Natomiast czasu jest sporo, ponieważ pierwszą rundę eliminacji ta reprezentacja będzie grała dopiero w październiku. Mamy jeszcze trzy spotkania, dwumecze ze Słowacją i z Gruzją wyjazdowe do tego turnieju. Myślę, że solidnie się przygotujemy, a na razie mamy w głowach za tydzień mecz z Bośnią w U-19 i musimy zdecydować o powołaniu na konsultacje i na turniej eliminacyjny - mówił podczas pomeczowej konferencji prasowej trener Marcin Sasal.
Polska - Białoruś (U-18) 1:0 (1:0)
Bramka: Karol Żwir 20"
Polska: Kuchta - Azikiewicz, Buksa, Dawidowicz, Frankowski - Moroszkiewicz, Jagiełło, Jaroch, Klemenz - Rudol, Żwir
Grali także: Maksymilian Stryjek, Marcin Cebula, Rafał Barzyc, Adrian Cierpka, Arkadiusz Mroczkowski
Białoruś: Matwiej Franckevich - Arsieniy Bondarenko, Dmitriy Ignatsenko, Pavel Nazarenko, Vlad Kaborda - Yaroslav Yarotskiy, Nikita Korzun, Nikita Patsko, Aleksey Belevich - Aleksandr Yanchenko, Kiril Sidorenko.
Grali także: Evgeniy Milevskiy, Valeriy Gorbachik, Evgeniy Morozow